Podawanie surówki z kapusty kiszonej to niby banał. Ale trzeba pamiętać i kilku trikach, żeby taka surówka była smaczna.
 |
| Fot. RitaE |
Produkty nie są zbyt wyrafinowane. Potrzebujemy:
- około pół kilograma kapusty
- jedną średnią cebulę
- garść kminku
- łyżka oleju (może być słonecznikowy)
- małą marchewkę (opcjonalnie)
Podstawą dobrej surówki z kapusty kiszonej jest oczywiście pyszna kapusta. Taką, najlepszą na świecie, warto przygotować samemu, a przepis na to jak ukisić kapustę wcale nie jest trudny. Zakisić jej możemy trochę na zapas, by móc na przykład przygotować rewelacyjną kwaśnicę, czyli zupę z kiszonej kapusty.
Kapustę dobrze jest troszkę przekroić, bo nie lubię zbyt długich kawałków, a takie z reguły się kisi bo takie powstają po szatkowaniu główki kapusty.
Najczęściej kupujemy kapustę kiszoną razem z marchewką. Producenci tak postępują, by produkt miał ładniejszy, kremowy, a nie trupio biały, kolor. W ogóle z marchwią trzeba uważać, bo w takich potrawach może ona mieć zbyt dominujący smak. Dlatego marchew, choć wymieniona w składnikach, nie koniecznie jest do zastosowania.
Cebulę, raczej sporą główkę, należy drobno posiekać i wymieszać razem z kapustą. Dodać trzeba też obowiązkowo kminek. Ile? Według gustu. Moja garść jest duża. Wszystko to dokładnie mieszamy.
Zobacz też: Zdrowy sok z kiszonych buraków
Na końcu podlewamy olejem. Najlepiej jest użyć do tego oleju rzepakowego lub słonecznikowego. Niektórzy jeszcze dodają kilka łyżeczek cukru, bo kapusta jest kwaśna, ale ja tego nie robię. Ewentualnie dodaję szczyptę lub dwie.
Przez kilka lat traktowałem boczniaki jak grzyby drugiej kategorii. Nawet próbowałem kiedyś smażonych na patelni na maśle. Wcale się nimi nie zachwyciłem. Na boczniaki spojrzałem innym okiem dopiero wtedy, gdy zrobiłem z nich zupę. Zupę boczniaki a`la flaczki.
Lista składników potrzebnych do jej przygotowania jest dość długa:
- 0,5 kg boczniaków
- 2 marchewki
- 1 korzeń pietruszki
- pół selera
- 1 por
- 2 cebule
- 3-4 szklanki bulionu warzywnego
- 4 łyżki masła
- łyżka oleju
- liść laurowy
- 2 ziarnka ziela angielskiego
- 4 ziarna pieprzu
- pół łyżeczki słodkiej papryki
- pół łyżeczki ostrej papryki
- pół łyżeczki majeranku
- sól
- świeżo zmielony czarny pieprz
- garść posiekanej natki pietruszki
- 2 jajka ugotowane na twardo
Przyznam, że nie jestem zwolennikiem nadawania daniom jarskim nazw dań mięsnych. Śmieszy mnie schabowy z soi, pasztet warzywny (choć sam przygotuje czasem) i inne tego rodzaju wynalazki. Jednak na zupę z boczniaków, która - wypisz wymaluj - wygląda jak flaki wołowe, innego tytułu wymyślić nie mogłem.
W smaku też zupa z boczniaków nie przypomina klasycznej zupy grzybowej. A na pewno nie takiej grzybowej z prawdziwych, świeżych, borowików. Niewiele ma też wspólnego z grzybową z suszonych grzybów. Niemniej jednak smak tego dania z boczniaków jest bardzo ciekawy i od czasu do czasu taki rarytas trzeba przygotować.
Wykonanie
Boczniaki płuczemy pod bieżącą wodą i odsączamy układając blaszkami do dołu. Przyspieszyć ich wyschnięcie można za pomocą papierowych ręczników. Następnie grzyby trzeba pokroić w niezbyt małe kawałki.
Czas zająć się warzywami. Marchewkę, seler, por i korzeń pietruszki obieramy, myjemy i kroimy w słupki. Obraną cebulę dla odmiany kroimy w ósemki. Wszystkie warzywa, razem z boczniakami, wrzucamy na gorącą patelnię, na której wcześniej rozgrzaliśmy masło z olejem. Smażymy na silnym ogniu przez kilka minut (3-4) cały czas mieszając.
Podsmażone warzywa przekładamy do garnka i zalewamy bulionem. Bulion warzywny może być z kostki, ale trzeba potem pamiętać, by mniej solić. Po dodaniu przypraw dusimy na małym ogniu przez 20 minut. Od czasu do czasu mieszamy.
Takie flaczki z boczniaków ładnie prezentują się na talerzu z ćwiartkami jajek ugotowanymi na twardo posypane posiekaną pietruszką.
Pod koniec gotowania boczniaków można do flaczków dodać łyżkę pszennej mąki dla zagęszczenia.
Nalewkę z bakalii można w prosty sposób przygotowywać przez rok cały. Podany przepis na nalewkę bakaliową jest łatwy i tani. Na smak trzeba będzie jednak trochę poczekać, bo bakaliową lubi kilka miesięcy leżakować.
 |
| Fot. Adobe.com |
Do przygotowania nalewki bakaliowej potrzeba:
- 1 l wódki
- 100 g rodzynek
- 100 g suszonych fig
- 100 g suszonych daktyli
- 200 g cukru
- 1 cytrynę
Przepisów na zrobienie nalewki z bakalii jest kilka. Kto nie ma doświadczenia w robieniu nalewek może spróbować nastawić szybką nalewkę bakaliową. Jej wielką zaletą jest to, że można ją próbować już po dwóch tygodniach. Nieco bardziej skomplikowany jest przepis na nalewkę bakaliową z chlebkiem świętojańskim. Trunek wykonany według tego przepisu powinien czekać na swoją kolej aż 12 miesięcy.
Wykonanie
Wszystkie bakalie trzeba dokładnie umyć. Figi i daktyle można pokroić na mniejsze kawałki. Z cytryny, dobrze wyszorowanej, należy cienko obrać skórkę i wycisnąć sok. Wszystko to trzeba wrzucić do słoja.
Na końcu bakalie posypujemy cukrem i zalewamy wódką. Po kilku dniach okazać się może, że owoce wchłonęły nieco alkoholu, więc można niedobór uzupełnić wódką. Szczelnie zamknięty słój powinien stać w ciepłym i ciemnym miejscu przez półtora miesiąca.
Po sześciu tygodniach nastaw przelewamy przez gazę. Owoców nie wyrzucamy. Można je jeszcze wykorzystać do wypieków lub deserów. Nasiąknięte alkoholem, który ma właściwości konserwujące, jeszcze długo mogą postać.
Zobacz też: Nalewka z suszonych owoców
Sam płyn leży jeszcze dokładnie przefiltrować przez bibułkę filtracyjną. Potem już można je przelać do butelek, które dobrze zamknięte warto umieścić w piwnicy. Na co najmniej pół roku.
Kruszon był bardzo popularnym napojem na przełomie XIX i XX wieku. Jest to po prostu koktajl alkoholowy zrobiony na bazie białego wina, owoców i lodów. Działa orzeźwiająco.
Do przygotowania kruszonu potrzebujemy:
- 2 butelek białego, wytrawnego wina
- 0,5 l zmrożonej wody gazowanej
- 3 pomarańczy
- 3 brzoskwiń
- 5 moreli
- cytryna
- 0,25 kg cukru
- 8 kostek lodu
Wszystkie owoce musimy dokładnie umyć. Przygotowanie kruszonu zaczniemy od obrania pomarańczy. Dokładnie oczyszczamy je z białej błonki i kroimy w plastry. Morele i brzoskwinie kroimy w ósemki, pestki oczywiście wyrzucając. Obrane i pokrojone owoce wrzucamy do szklanej wazy (to jest odpowiednie naczynie na podanie kruszonu). Lekko je ugniatamy i mieszamy.
Zobacz też: Nalewka morelowa na winie
Teraz wazę wstawiamy na dwie godziny do lodówki. Owoce, pod wpływem cukru, puszczą sok. Przez to gotowy kruszon będzie miał zdecydowanie owocowy smak.
Po wyjęciu wazy z lodówki wyciskamy do niej jeszcze sok z cytryny. Następnie wlewamy do niej schłodzone wino i wodę. Dodajemy kilka kostek lodu i mieszamy jeszcze raz.
Czytaj także: Jak przygotować likier Kahlua
Idealnie jest, jeśli szklaną wazę z kruszonem możemy postawić w większym naczyniu wypełnionym lodem, ale nie jest to obowiązkowe. Kruszon nalewamy do szklanek chochlą.
Kompot z dyni z jabłkiem to jeszcze jedna propozycja na to, co można z niej zrobić. Przygotowanie jest łatwe. Efekt - znakomity.
Dynia jest bardzo wszechstronnym warzywem. Oprócz tego, że dajemy ją raz w roku dzieciom do zabawy, to możemy z niej przygotować wiele smakołyków. Takim może być na przykład pokrojona w kawałku dynia w zalewie słodko-kwaśnej z pomarańczami. Pyszna jest też zupa dyniowa z pomidorami.
Wykonanie
Najpierw trzeba przygotować duży garnek. Potem około 1,5 kg dyni i dwa duże jabłka. Dobrze, gdy jest to złota reneta lub podobne. Nie zaszkodzi jeśli dodamy jeszcze pigwę, ale gdy jej nie ma to nie ma tragedii.
Owoce kroimy i wrzucamy do garnka. Zalewamy wodą - pamiętajmy też że w trakcie gotowania wszystko podnosi się do góry i może wykipieć. Gotujemy około 1 - 1,5 h. Pod koniec doprawiamy - dodajemy kilka goździków i kawałek cynamonu w lasce. Dobrze jest doprawić szczyptą gałki muszkatołowej.
Zobacz też: Faszerowana dynia makaronowa
Na koniec dosładzamy. Ilość cukru zależy od tego jak kwaśne były jabłka, czy dodaliśmy pigwę i od osobistych preferencji. Trudno więc o dokładną ilość cukru.
Na koniec pijemy. W moim domu taki kompot schodzi bardzo szybko.
Przepis na śledzie z suszoną śliwką jest prosty w wykonaniu, niezbyt drogi, wielowariantowy. Przyznam, że jak pierwszy raz przygotowywałem te śledzie z to myślałem, że kolega który mi przekazał przepis mnie wkręca. Ale nie - ryba jest niezwykle smakowita.
 |
| Fot. ZO |
Do zrobienia śledzia ze śliwką suszoną potrzeba:
- 5-6 matiasów
- 300 g śliwek suszonych
- 2 duże cebule
- 0,5 oleju
- ziele angielskie lub
- pieprz ziołowy
- tymianek
- paprykę ostrą
- pieprz mielony
Każdy matias to śledź, nie każdy śledź to matias. To co my kupujemy to zwykłe filety śledziowe, potocznie (ale błędnie) zwane są matiasami. Bo te prawdziwe matiasy pochodzą tylko z ryb w odpowiednim wieku. Jednak na nasze potrzeby tej błędnej nazwy trzymać się będziemy.
Zamiast matiasów można oczywiście użyć śledzi z beczki. Jeśli je kupimy, bo o nie coraz trudniej i będziemy mieli cierpliwość i dostatecznie ostry nóż, by je odpowiednio oprawić.
Zobacz też: Korzenny śledź w oleju
Opłukane śledzie moczymy w mleku. Unikajmy moczenia w wodzie, bo ona zabija smak matiasów. Mleko powoduje, że są one delikatniejsze. Moczymy co najmniej pół godziny, a najlepiej całą noc. Następnie kroimy w mniejsze kawałki.
Suszone śliwki (nie wędzone) moczymy przez dwie minuty we wrzątku. Dobrze jest pokroić je w paski, tak by do każdego kawałka śledzia był kawałek śliwki. Cebule obieramy i kroimy w grube paski.
Popatrz także: Śledź z czosnkiem w majeranku
Na dno słoika kładziemy warstwę cebuli a na nie warstwę śledzi i przykrywamy śliwką. Podlewamy olejem i znów kładziemy warstwy i zalewamy olejem. Operację powtarzamy do momentu napełnienia słoika, przy czym na samym wierzchu powinna zostać cebula.
Tak przygotowane śledzie wkładamy do lodówki na co najmniej 12 godzin, a najlepiej na dwa lub trzy dni.
Czytaj też: Śledzie w marynacie po szwedzku
Jak napisałem jest kilka wariantów tego przepisu. Można dodać ziele angielskie lub pieprz ziołowy. To dla większego aromatu. Można też nie dawać cebuli tylko dużo pieprzu ziołowego. Można też przygotować mieszankę biorąc po pół łyżeczki mielonego pieprzu, ostrej papryki i tymianku.
Zupa dyniowa z pomidorami jest klasą w sobie - nie przypomina ani kremu z dyni, ani zupy pomidorowej. Dlatego w sezonie warto się skusić na takie danie, które urozmaici nasz jadłospis.
Do przygotowania dania potrzeba:
- 1 kg dyni
- około 1 litra bulionu warzywnego
- 3 cebul
- pół puszki pomidorów
- ziele angielskie i liść laurowy
- chili i sok z cytryny
- pieprz, papryka mielona i sól
- oliwa lub masło do smażenia cebuli
Na zupę potrzebujemy około kilograma dyni, ale - jak wiadomo - sprzedawca nigdy tyle nie odkroi. Zawsze będzie trochę więcej. Ale nie warto się tym przejmować.
Dynia jest warzywem, które w kuchni można wykorzystać wszechstronnie. Począwszy od tego, że nadaje się na nalewkę dyniową z imbirem, to można z niej przyrządzać pyszne dodatki do potraw. Mam tu na myśli zrobienie w słoiczkach pokrojonej dyni w zalewie octowej lub przygotowanie pysznej dyni w zalewie słodko-kwaśnej z dodatkiem pomarańczy.
Warzywo to może być również świetnym materiałem na samodzielne danie, tak jak na przykład faszerowana dynia makaronowa. Wspaniały jest również krem z pieczonej dyni.
Wykonanie
Dynię obieramy i kroimy w kostkę. Cebulkę drobno siekamy i podsmażamy na patelni. Ponieważ dyni było więcej niż kilogram wykorzystałem 1,5 litra bulionu. Zamiast własnego, użyłem kostek. Przepis mówi o warzywnym, ale może być i drobiowy i wołowy.
Bulionem zalewamy dynię i przysmażoną cebule. Dodajemy ziele angielskie i liść laurowy. Gotujemy około 20 min, aż dynia zmięknie. Pozbywamy się liścia i ziela, a całość miksujemy. Przedtem jednak dodajemy pomidory (w ostateczności może być przecier pomidorowy), sok z cytryny (lub od biedy ocet winny) i przyprawy.
Receptura przewiduje, że dodane będą pomidory z puszki. Oczywiście jeśli będziemy mieć aromatyczne, świeże pomidory, to należy wykorzystać właśnie takie. Mając też takie warzywo nie wolno zapomnieć o obłędnym kremie z pieczonych pomidorów.
Zupę dyniowo-pomidorową można podawać z grzankami przystrojone pietruszką lub kleksem z jogurtu.