sobota, 29 czerwca 2019

Nalewka malinowa z pestkami

Nalewka z malin z pestkami śliwek jest napitkiem niezmiernie aromatycznym i niezawodnym w czasie jesienno-zimowym lekarstwem. Wadą jej jest jedynie to, że musi on trochę poleżakować.

Kafarki z nalewka malinowa w plenerze na stoliku na ktorym stoja jeszcze kieliszki.
Fot. Fotolia.com

Do wykonania nalewki z malin z pestkami należy przygotować:


  • sok malinowy
  • 5 pestek ze śliwek
  • 3 goździki
  • 1 l wódki

Maliny są bardzo popularnym owocem służącym do wykonywania nalewek. Jest to oczywiste z kilku co najmniej powodów. Maliny są łatwo dostępne. Jeśli nie mamy ich na działce, czy w ogródku, to znajdziemy je w lesie. Również w handlu nie osiągają astronomicznych cen.

Drugim powodem wskazującym na popularność nalewki z malin jest czas ich występowania. Pojawiają się w czerwcu i owocują przez całe lato. W przeciwieństwie na przykład do nalewki z kwiatów akacji, czy też nalewki z kwiatów lipy, nie trzeba się sprężać by zdążyć zdobyć podstawowy składnik. 

Nic zatem dziwnego, że nalewki z malin można wykonywać według przeróżnych przepisów. Niektóre są bardzo proste, bo wykorzystują tylko maliny i wódkę. Kto lubi bogatsze smaki może, a nawet powinien, się pokusić o zrobienie wspaniałej nalewki malinowej na rumie. Bardzo dobry trunek można też skomponować dodając do malin nieco cukru, spirytus i wódkę, ewentualnie przygotowując nieco słabszą wersję tej nalewki, gdzie wódkę zastąpimy wodą. Otrzymamy wtedy mocno rozgrzewającą nalewkę z malin. 

Owoce też można też wykorzystać do przygotowania ratafii, czyli nalewki wieloowocowej. Są też przepisy, w których maliny mogą posłużyć jako składnik nalewek tylko z czerwonych owoców i to nie tylko na spirytusie, ale również w wersji nalewki z koniakiem

Tutaj jednak zajmiemy się sposobem w jaki można zrobić rewelacyjną nalewkę z malin na pestkach.

Wykonanie

Najtrudniejszym zadaniem przy produkcji nalewki z malin jest pozyskanie litra soku wyciśniętego z owoców. Trzeba to zrobić samemu z dwóch powodów: sok powinien być świeży oraz wyciśnięty wyłącznie z ładnych i dojrzałych owoców.

Do słoika wlewamy sok z malin i dodajemy pięć zgniecionych pestek ze śliwek i trzy goździki. Całość zalewamy wódką (dobrze jest postarać się o taką o mocy 45%). Słój szczelnie zamykamy i odstawiamy w jasne, nasłonecznione miejsce na cztery tygodnie.

Po miesiącu nastaw filtrujemy, obowiązkowo próbujemy i przelewamy do butelek. Szczelnie zamknięte wynosimy w chłodne i zacienione miejsce.

Na kolejną degustację warto poczekać co najmniej pół roku.


czwartek, 20 czerwca 2019

Pasztet z selera z pieczarkami

Wyborny warzywny pasztet z selera z pieczarkami jest znakomitą propozycją dla tych co nie jedzą mięsa lub dla tych, którzy szukają nowych smaków. Pasztet z selera nie wymaga wiele nakładu pracy, ale jego przygotowanie zajmuje nieco czasu. Do zalet można zaliczyć też to, że smakuje prawie jak prawdziwy pasztet z mięsa.

na drewnianej desce lezy pasztet przyozdobiony bazylia i pomidorem
Fot. efektowne_pl z Pixabay 


Składniki pasztetu z selera:


  • 0,5 kg selera
  • 1 duża cebula
  • 100 g masła
  • 0,25 kg pieczarek
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 jajka
  • 0,5 szklanki wody
  • 0,5 szklanki bułki tartej
  • 2 łyżki chrzanu
  • gałka muszkatołowa
  • pieprz
  • sól

Pasztet, to taka potrawa, którą można zrobić niemal ze wszystkiego. W wielu restauracjach używa się do jego wyrobu wędlin, warzyw, ryb i wszystkiego innego co zostanie po przygotowaniu kateringu. Trudno w takich przypadkach mówić o konkretnym przepisie na pasztet. Większa rolę odgrywa smak, doświadczenie i bezczelność szefa kuchni. 

Czasami mam też wrażenie, że seler w naszej kuchni jest mało popularny. A przecież można go stosować nie tylko do gotowania wspaniałego bulionu, ale na przykład do zrobienia znakomitych frytek z selera, pietruszki i marchewki. 


Wykonanie

Wróćmy zatem do przygotowania naszego wegetariańskiego pasztetu. Najpierw zabieramy się za seler. Musimy go zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę kroimy w piórka. Wszystko wrzucamy do garnka. Zalewamy wodą, dodajemy masło i ustawiamy na gazie na godzinę.

Gdy seler się powoli gotuje przygotowujemy pieczarki. Cierpliwie tniemy je na małe kawałki i smażymy. Usmażone dodajemy do gotującego się selera.

Po godzinie zawartość garnka studzimy. W tym czasie przygotowujemy resztę składników. Jajka można wymieszać w całości, albo oddzielić białko i ubić je na pianę dodając żółtka osobno. Ten sposób z pianą spowoduje, że pasztet będzie bardziej puszysty. 

Wszystko to mieszamy i taką wymieszaną maskę wkładamy do niewielkiej keksówki natartej masłem i posypanej tartą bułką. Ten zabieg wykonujemy po to, by upieczony pasztet łatwiej wyjąć z formy. 

Teraz tę masę na pasztet wsadzamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stop. C. Pieczemy bez termoobiegu przez około 60-70 minut. Po wyjęciu z piekarnika pasztet trzeba wystudzić.

Najlepszy jest dopiero następnego dnia po przenocowaniu w lodówce.


środa, 19 czerwca 2019

Żeberka w miodzie

Potrawa do najlżejszych nie należy, ale od czasu do czasu warto poszaleć. Zwłaszcza, jeśli w mięsnym mieliśmy szczęście i zobaczyliśmy leżące za ladą śliczne, mięsne i wcale nie tłuste żeberka wieprzowe z pięknymi kośćmi.

na talerzu pokrojone zeberka z salaterka sosu i pieczonymi ziemniakami
Fot. RitaE z Pixabay 

Ja sobie w takich momentach odmówić nie mogę i staram się kupić co najmniej kilogram żeberek. Sprzedawcy rzadko się udaje odważyć akurat tyle więc z reguły do garów trafi nieco więcej. Należy prosić o odcięcie, czy podanie, tej części gdzie jest więcej kości. To one w dużej mierze nadają tej potrawie smak, którego szybko nie można zapomnieć. 



Do przygotowania żeberek w miodzie potrzeba więc:



  • 1,3 kg żeberek
  • sól i pieprz
  • olej

Do sosu wykorzystamy:


  • 2 duże cebule
  • kilka ząbków czosnku
  • pół puszki pomidorów
  • 4 łyżki miodu
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz, majeranek, bazylię

Przygotowanie nie jest trudne. Umyte żeberka warto zostawić popieprzone na noc, albo dwie, w lodówce w towarzystwie cebuli i czosnku. Jeśli nie ma czasu na takie marynowanie to z tego elementu spokojnie można zrezygnować ewentualnie skrócić czas leżakowania do dwóch godzin.

            Czytaj też: Pieczeń z biodrówki zalewana wódką

Kawałki żeberek oczyszczamy z cebuli (jeśli były razem z nią marynowane) i najpierw podsmażamy na patelni do zarumienienia na gorącym oleju. Ogień w czasie tej operacji powinien być duży, tak by mięso niemal się przypaliło, a czas takiego podsmażania powinien być krótki. Następnie zarumienione żeberka przekładamy do żaroodpornego naczynia. Patelni nie czyścimy, odstawiamy na bok, jeszcze się przyda. 

Podsmażone żeberka możemy już wstawiać do piekarnika rozgrzanego do 180 stop C. Timer nastawiamy na 90 min.

Teraz spokojnie zaczynamy przygotowanie sosu. Cebule i czosnek, w których były przechowywane żeberka, drobno siekamy. Podsmażamy je na tłuszczu po smażeniu żeberek - na wcześniej odłożonej patelni. 

Następnie dodajemy pomidory, miód i sok z cytryny (może być ocet winny, ale cytryna jest znacznie lepsza) oraz przyprawy. Dusimy to razem około kwadransa. Uważamy, by ogień nie był zbyt wielki ponieważ miód nie lubi wysokiej temperatury.

               Zobacz też: Rewelacyjny stek wołowy


Tym sosem zalewany żeberka znajdujące się w piekarniku w naczyniu żaroodpornym i czekamy do upłynięcia zadeklarowanego wcześniej czasu, czyli jeszcze około godziny.

Podajemy w naczyniu w którym żeberka się zapiekały razem w upieczonymi obok ziemniakami.


czwartek, 13 czerwca 2019

Wytrawna nalewka z porzeczek

Podany tu przepis na nalewkę z porzeczek dotyczy porzeczek białych, czerwonych lub czarnych. Sposób przygotowania nalewki jest taki sam dla każdych z tych owoców. A na dodatek jest to przepis prosty.

na drewnianym blacie stoja karawki z nalewka porzeczkowa, obok stoi pelny kieliszek i leza porzeczki
Fot. Fotolia.com

Do przygotowania nalewki z porzeczek potrzebne są:


  • porzeczki
  • mocna wódka

Porzeczki to jedne z częściej wykorzystywanych owoców na nalewki. I słusznie, bo to bardzo wdzięczny surowiec, który można wykorzystać na wiele sposobów. Jest przepis na nalewkę z czerwonych porzeczek do spożycia zaraz po jej zlaniu. Bardzo dobra jest nalewka z czarnych porzeczek zwana ze wschodnia smorodinową. Z tych samych owoców można też zrobić nalewkę wytrawną

Wdzięcznym surowcem do mieszania z innymi są czerwone owoce. Można na przykład zrobić kompozycję z czerwonych owoców, wykorzystując porzeczki, maliny, wiśnie i truskawki zalewając je spirytusem. Na wódce można przygotować nalewkę z porzeczek, wiśni i agrestu. Natomiast miłośnicy bałkańskich smaków na pewno nie zapomną o porzeczkach w czasie nastawiania nalewki wieloowocowej zwanej ratafią

Wykonanie

Tutaj przedstawiam przepis, stosunkowo łatwy, na zrobienie wytrawnej nalewki z czerwonych porzeczek. Żeby jednak doświadczyć jej pełnego smaku, trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Przebrane, dojrzałe i zdrowe owoce, bo tylko takie wykorzystujemy do nalewek, pozbawione zielonych części wrzucamy do słoików lekko ugniatając. Następnie całkowicie je zalewamy wódką, według proporcji zbliżonych do tego, by na każdy kilogram owoców zużyć pół litra alkoholu. 

Warto pokusić się o wódkę mocniejszą, taką o mocy co najmniej 45%, bo porzeczki obficie puszczają sok. W przypadku użycia słabszego alkoholu finalny produkt może wydawać się na zbyt cienki.

Słoje, szczelnie zamknięte, trzymamy przez 6-7 tygodni. Po tym czasie zlewamy płyn i lekko wygniatamy owoce. Nie wyrzucamy ich, bo można je wykorzystać do deseru, ciasta lub zrobić z nich lekko wzmocniony dżem. Alkohol natomiast starannie filtrujemy.

            Zobacz też: 5 sposobów na klarowne nalewki

Przefiltrowaną nalewkę wlewamy do butelek. Szczelnie zamknięte wynosimy do chłodnego pomieszczenia. Najlepsza będzie po upływie sześciu miesięcy.


środa, 12 czerwca 2019

Frytki z selera i pietruszki

Frytki z selera i korzenia pietruszki z powodzeniem mogą zastąpić te ziemniaczane. A ponieważ robi się je w piekarniku, więc są niskokaloryczne. To taka smaczna propozycja dla osób, które kochają frytki, ale dbają o linię. Zrobienie frytek z selera lub pietruszki ma jeszcze jedną zaletę - jest tanie. 

upieczone frytki z selera i pietruszki leżą na kolorowym, ozdobionym talerzu
Fot. Wow Phochiangrak z Pixabay 

Do przygotowania frytek warzywnych potrzebny jest:


  • 1 seler
  • 1 korzeń pietruszki
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka czerwonej papryki
  • 0,5 łyżeczki ostrej papryki
  • 1 łyżeczka oregano

Propozycja przygotowania frytek z pietruszki i selera jest idealna dla wszystkich, którzy dbają o linię i jednocześnie kochają frytki. Te tradycyjne, ziemniaczane frytki smażone w oleju, na które przepis znajduje się tutaj, sprzyjają przybieraniu na wadze. Pieczone w piekarniku już takie nie są.

To również bardzo dobra propozycja dla wszystkich dzieci. Milusińscy, jak wiadomo, uwielbiają frytki, natomiast niechętnie patrzą na warzywa. Wykorzystując ten przepis zadowolimy najmłodszych ich ulubionym daniem, a nasze sumienie pozostanie spokojne, że zwiększyliśmy w dziecięcej diecie ilość warzyw. 

Wykonanie

Seler, duży, pełny w środku, należy obrać i pokroić w takie słupki jak tradycyjne frytki ziemniaczane. Podobnie postępujmy z pietruszką. Frytki wsypujemy do miski i zalewamy przyprawioną oliwą.

Oliwę przygotowujemy w ten sposób, że do filiżanki wsypujemy paprykę z oregano (lub inne przyprawy, które lubimy) i mieszamy. Wszystko to wylewamy na frytki w misce. Dokładnie mieszamy je, najlepiej rękoma, tak by każda frytka była otoczona oliwą. Żeby nie pobrudzić rąk kolorową oliwa zakładam rękawiczki lateksowe. 

               Czytaj też: Jak zrobić czipsy ziemniaczane

Wtedy miskę wkładamy do lodówki. Najlepiej na całą noc, ale minimum to na godzinę. Frytki muszą pochłonąć aromaty ziołowe. Potem wysypujemy je na papier do pieczenia rozłożony na blasze i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 - 200 stop.C na pół godziny. W międzyczasie można frytki raz lub dwa pomieszać, by równo się opaliły z każdej strony.

Jeśli komuś wydaje się, że smak tylko pietruszki i selera, nawet z ziołami, jest nudny, to do tego zestawu można jeszcze dodać dwie, trzy pokrojone w słupki marchewki. Spowodują, że na talerzu znajdzie się więcej smaków i będzie on bardziej kolorowy.

Frytki można jeść tradycyjnie z keczupem, ale znacznie lepsze są z własnoręcznie zrobionym sosem czosnkowo-koperkowym.



Jak zrobić chipsy ziemniaczane

Przepis na fantastyczne domowe czipsy ziemniaczane jest bardzo prosty. Czipsy robi się szybko. Gotowe kosztują o wiele mniej niż sklepowe, no i nie ma w nich żadnej chemii. Smakują wybornie i trudno powiedzieć, by miały tak zły wpływ na organizm niż kupne.

smaczne  chipsy ziemniaczane na niebieskim tle
Fot. Werner Weisser z Pixabay 

Do przygotowania czipsów ziemniaczanych potrzebujemy:


  • ziemniaki 2 szt
  • paprykę mieloną
  • sól
  • oliwę

Kartofle, ziemniaki, pyry, grule... Ile rejonów tyle nazw na te tak bardzo w Polsce popularne bulwy. Ziemniaki zjadamy młode i stare. Możemy je gotować obrane i w mundurkach, kroić, trzeć, smażyć, podawać jako ulubione danie wszystkich dzieci, czyli w postaci frytek, na które rewelacyjny przepis znajduje się tutaj. Możemy też zrobić z nich, również uwielbiane przez najmłodszych, chipsy. 

W tym przepisie robimy chipsy o smaku paprykowym. Nie musimy się jednak do niego ograniczać. Do soli i oleju możemy dodawać takie przyprawy, jakie najbardziej lubimy: bazylię, suszone pomidory, tymianek, majeranek itp. To idealne miejsce na puszczenie fantazji.

Najważniejsza rzecz przy robieniu chipsów to przygotowanie ziemniaków. Obrane musimy pokroić w cienkie plasterki. Najlepiej takie o grubości około 1 mm. Zrobimy to najlepiej przy pomocy tarki. Plasterki ziemniaczane możemy trzymać w wodzie, by nie pociemniały. Dobrze jest, gdy mają one jednakową grubość na całej swojej powierzchni, bo wtedy równo się nam upieką. 

Teraz czas na przygotowanie smaku. 

Łyżkę oliwy wlewamy do szklanki. Dodajemy do niej łyżeczkę słodkiej papryki mielonej, pół łyżeczki ostrej papryki. Delikatnie solimy. Jeśli chcemy uzyskać ładniejszy kolor chipsów, to możemy jeszcze dodać łyżeczkę kurkumy.

Plasterki ziemniaczane osuszamy na ręczniku papierowym, wrzucamy do salaterki, zalewamy oliwą i mieszamy. Układamy na papierze do pieczenia tak, by się ze sobą nie stykały i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stop. C z nawiewem. Pieczemy tak około 20 min, przy czym po dziesięciu minutach warto je obrócić.

Na jedną blachę to piekarnika mieszczą się średnio talaki z jednego dużego ziemniaka. Jeśli nie pasują nam czipsy paprykowe, to możemy zrobić ziołowe używając swoich ulubionych ziół. Można także zrezygnować z dodatków. Oliwa również nie jest składnikiem niezbędnym.


Pachnąca grochówka na wędzące


Najlepsza grochówka wychodzi na wędzące. Można użyć do tego celu wędzonych żeberek lub kości. Otrzymamy wtedy sycącą zupę i na obiad nie trzeba już przygotowywać drugiego dania.


 
na lnianej scierce postawiono miseczke z grochowka, obok polozona lyzka
Fot. julitas89 z Pixabay 

Do przygotowania grochówki na wędzące potrzeba:

  • 0,4 kg grochu
  • 0,5 kg żeberek wędzonych
  • 2 duże cebule
  • seler
  • pietruszkę
  • por
  • 3 marchewki
  • 0,3 kg boczku wędzonego
  • 4 ziemniaki
  • 2 ząbki czosnku
  • liść laurowy
  • ziele angielskie

Przygotowanie grochówki musimy dzień wcześniej. Wieczorem zalewamy wodą groch, tak by przez noc nieco rozmiękł i potem szybciej się ugotował. Do grochówki można użyć groch łuskany albo żółty groch niełuskany. Pamiętajmy, że namoczony groch znacznie zwiększa swoją objętość, więc lepiej namoczyć nieco mniej niż nam się wydaje, że potrzeba.

Dzień wcześniej można też przygotować wywar z wędzonki. Nie musi to być wędzone mięso wieprzowe, równie dobrze można zdobyć żeberka wędzone wołowe, które idealnie nadają się na różne zupy. Żeberka (lub kości,) zalewamy około 2,5 l wody. 

Dodajemy pietruszkę, seler, por, marchewkę (część warzyw można zostawić, zużyjemy je w dalszym etapie gotowania) i przypieczoną jedną cebulę. Doprawiamy zielem angielskim, liściem laurowym i ziarnkami pieprzu. Gotujemy na małym ogniu przez kilka godzin - wtedy wywar jest najbardziej aromatyczny. W tym wypadku przestrzegać musimy zasad, jak przy przygotowywaniu bulionu.

               Zobacz też: Przepis na zupę gulaszową

Następnego dnia warzywa wyrzucamy ponieważ wszystko co miały do zaoferowania już zostało w wywarze. Po kilku godzinach gotowania nie nadają się na sałatkę jarzynową, ponieważ pozbawione są już smaku. Do wywaru możemy dodać pokrojoną w kostkę marchewkę, seler i pietruszkę, jeśli nie wszystkie warzywa gotowaliśmy. Wsypujemy rozmoczony groch i gotujemy.

W tym czasie w drobną kostkę kroimy boczek (lub zamiennie - dobrą kiełbasę). Podsmażamy wędlinę na suchej patelni na wolnym ogniu tak, by uzyskać wytopiony tłuszcz. Boczek wrzucamy do wywaru a na tłuszczu powoli podsmażamy posiekaną drugą cebulę. Gdy jest ona już zezłocona dodajemy do niej starty na tarce czosnek. Nie smażymy go lecz jedynie podgrzewamy. Cebulę z czosnkiem wrzucamy do wywaru.

Gdy groch zaczyna mięknąć obieramy ziemniaki i kroimy je w kostkę. Wrzucamy do garnka i doprawiamy solą, pieprzem i sporą ilością majeranku. Groch i majeranek w kuchni bardzo sięlubią o czym można przeczytać tutaj.

Gdy ziemniaki i groch będą miękkie grochówkę można rozlać na talerze. Podawać ze świeżym pieczywem lub grzankami.