sobota, 15 marca 2014

Nalewka wieloowocowa z wiśni, porzeczek i agrestu

Nalewkę wieloowocową z wiśni, porzeczek i agrestu najlepiej jest przygotować w lipcu, gdy wszystkie te owoce są już dojrzałe. Ponieważ w naszym klimacie owoce co roku dojrzewają inaczej w zależności od ilości słońca, więc nalewka co roku powinna mieć inny smak.



Do przygotowania nalewki wieloowocowej potrzeba:
  • 1 kg wiśni
  • 1 kg czerwonych porzeczek
  • 1 kg agrestu
  • 0,5 l wódki
  • 0,5 l spirytusu
  • 1 kg cukru
Do wyrobu nalewki wykorzystujemy tylko owoce dojrzałe i zdrowe. Wiśnie drylujemy. Porzeczki i agrest ugniatamy tłuczkiem - nie trzeba z nich robić miazgi, ale warto je trochę ugnieść, by łatwiej puściły soki.

               Czytaj też: Ratafia czyli nalewka wieloowocowa

Pierwszy etap jest taki, że owoce wrzucamy do słoja i zasypujemy cukrem. Dobrze jest co kilka dni słojem wstrząsnąć, by cukier się dokładnie rozpuścił. 

Owoce z cukrem leżakują przez dwa tygodnie.

Po tym czasie zalewamy je spirytusem, szczelnie zamykamy (bo procenty uciekają) i zostawiamy w spokoju. Po dwóch tygodniach owoce odsączamy i zalewamy wódką. Płyn na spirytusie zostawiamy w osobnym naczyniu.

Po tygodniu owoce filtrujemy i wyciskamy (możemy z nich zrobić dżem dla dorosłych, dodać do wypieków lub deserów). Płyn - wódkę znad owoców łączymy z wcześniej zlanym spirytusem. Wszystko do filtrujemy po raz kolejny. 

Rozlewamy do butelek, korkujemy. Nie ruszamy aż do świąt.

3 komentarze:

  1. Witam
    Zapytam czy taką nalewkę można zrobić innym sposobem: owoce zalać alkoholami, zlać nalew, owoce zasypać cukrem, zlać sok i połączyć z nalewem...
    Czy połączenie owoców z cukrem i alkoholem nie doprowadzi do "kuchennej eksplozji" ? Dodam że jestem początkująca w sztuce nalewek a połączenie proponowanych tu składników jest bardzo kuszące :) Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że spokojnie można próbować Twojego sposobu. Może on mieć tę zaletę, że cukier wyciągnie z owoców resztkę alkoholu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję serdecznie za odpowiedź...utwierdzona w takim przekonaniu mogę pewniej rozpocząć produkcję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń