poniedziałek, 27 maja 2019

Zupa - krem z pieczonych pomidorów

Nudę zupy pomidorowej, wykonanej nawet z najlepszego przecieru, złamać łatwo możemy wykorzystując przepis na pomidorową z pieczonych pomidorów.  Jeśli tak zupę przyrządzić jeden raz nie będziesz chciał jeść jej w inny sposób. 

szklaneczki z kremem z pieczonych pomidorów udekorowane bazylia i ozdobione galazkami pomidorow koktajlowych
Fot. Fotolia.com

Do zrobienia zupy z pieczonych pomidorów potrzebujemy:

1 kg dojrzałych pomidorów
2 czerwone papryki
3 ząbki czosnku w łupinach
4 gałązki tymianku
średnią cebulę
olej do smażenia
łyżkę octu balsamicznego
sól, pieprz do smaku

Zupę pomidorową z pieczonych pomidorów przygotowuje się szybko. Nie licząc czasu na pieczenie samo przyrządzenie posiłku nie powinno nam zająć więcej niż pół godziny.
Jak zauważyliście wśród składników znajduje się pomidor i papryka. Upiec musimy jedno i drugie. Ponieważ papryka wymaga wyższej temperatury, ale i krótszego czasu pieczenia, to od niej zaczniemy. 

               Zobacz też: Krem ze szparagów po wiedeńsku

Umytą paprykę wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 220 stop. C i pieczemy pół godziny - aż skórka będzie czarna. Następnie, gorącą zamykamy ją w szczelnym pojemniku. Może to być pojemnik do noszenia obiadu do pracy lub woreczek foliowy przystosowany do wysokich temperatur. Ważne by był hermetyczny. Gdy papryka wystygnie - obieramy paprykę ze skórki i wyjmujemy gniazda nasienne.

Po papryce do pieca wkładamy pokrojone w mniejsze kawałki pomidory ułożone na głębokiej blasze. Przedtem skrapiamy je olejem (lub oliwą - do wyboru) i podlewamy łyżką octu balsamicznego. Dla aromatu układamy między nimi ząbki czosnku i gałązki tymianku. To właśnie pieczony czosnek i tymianek nada potem zupie tego obłędnego aromatu i smaku. 

Pomidory w piekarniku rozgrzanym do 160 stop. C (bez termoobiegu) pieczemy przez dwie godziny. Po upieczeniu czosnek wyciskamy z łupin. Gałązki tymianku wyrzucamy.

Tuż przed końcem pieczenia pomidorów w garnku na oleju (lub oliwie) szklimy posiekaną cebulę. Dodajemy do niej obraną już ze skóry paprykę i pomidory z blachy (razem z płynem). Całość gotujemy zalewając litrem wody.

              Czytaj też: Krem z groszku z dodatkiem mięty

Po 10 minutach zupę miksujemy uzyskując krem. Przecieramy go przez sito, by pozbyć się skórek pomidorowych. Najlepiej przez sito przeciera się używając chochli, bo jej dno ma budowę podobną do wnętrza sitka, więc jednocześnie przecierając naciskamy największa powierzchnię. Przez to ta czynność pójdzie nam szybko i sprawnie. 

Smak tej zupy podbijemy gdy wrzucimy do niej nieco pokrojonego w kostkę suszonego pomidora.

Przetartą zupę doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Talerze można przystroić ricottą lub liściem bazylii.




niedziela, 26 maja 2019

Jak ukisić dobre ogórki

Przepisów na kiszenie ogórków jest zapewne tyle, ile osób je kiszących. Kiszenie ogórków ma jednak swoje uniwersalne zasady, których przestrzeganie spowoduje, że otrzymamy pyszny produkt.

sloiki wypelnione ogorkami do kiszenia wraz z koprem
Fot. Pixabay.com

Do kiszenia ogórków potrzebny jest:


  • duży kamionkowy garnek lub szklany słój
  • ogórki
  • koper
  • czosnek
  • woda

Wiele osób zapewne wymieni tu jeszcze chrzan, ziele angielskie i liście (czarnej porzeczki, wiśni lub nawet dębu). Podany przeze mnie zestaw jest jednak podstawowy, z którym możemy eksperymentować wedle własnych gustów.

Na kiszenie najlepsze są ogórki z uprawy pod gołym niebem, zbierane w lipcu, choć u mnie sezon na ich kiszenie zaczyna się w maju. Należy unikać kiszenia ogórków grubych i bardzo dużych o których się mówi, że "nadają się na mizerię". I na pewno wybieramy egzemplarze zdrowe bez śladów zepsucia.

Koper

Używamy całe łodygi z gniazdami nasiennymi. Bukiety, które możemy dostać na targu lub w warzywniaku, wystarczają na około 3 kg ogórków.
W sezonie,  gdy trafię na ładne bukiety kopru kupuję ich więcej i suszę. Przez zimę trzymam w słoiku i na rozpoczęcie kolejnego sezonu są jak znalazł. Ogórki dobre na kiszenie pojawiają się wcześniej niż koper do ich kiszenia.

Czosnek

Bardzo wpływa na ostateczny smak ogórków kiszonych. Na 3 kg ogórków średnio wystarcza główka. Nie warto bawić się w obieranie każdego ząbku. Najszybciej zrobimy przekrawając główkę w poprzek na dwie części.
Kiszony czosnek to świetny dodatek do wielu potraw, dlatego nie warto go wyrzucać. Jest bardzo popularny we wschodniej kuchni: na Ukrainie, Białorusi czy na Litwie. 

Woda

Jak w przypadku piwa tak i przy kiszeniu ogórków duże znaczenie ma woda. Znam osoby, które specjalnie do kiszenia ogórków kupują wodę w pięciolitrowych baniaczkach ze znanych źródeł, lub jeżdżą w miejsca o których mówi się, że mają dobrą, źródlaną wodę. Jeśli używamy kranówki to powinniśmy gotować ją bez przykrycia co najmniej przez kwadrans.
  
               Czytaj też: Jak ukisić rzodkiewki

 Chrzan

Jest niezbędny do kiszenia ogórków w słoikach na zimę. Do bieżącego kiszenia można go dodać, ale nie jest to warunek konieczny. Liście porzeczki, wiśni czy dębu też zmieniają smak ogórka. Dodawane do gara powinny być całe i zdrowe, dokładnie umyte.

Sól

Bardzo ważna jest również sól. Należy unikać soli jodowanej - przy jej użyciu ogórki wychodzą marnej jakości. O niebo lepsza jest sól kamienna. Na jej opakowaniach często można spotkać napis że jest doskonała do przetworów domowych lub wręcz kiszenia ogórków.

Wykonanie

Ogórki w garze układamy warstwowo przekładając je kopem. W połowie gara umieszczamy czosnek. Całość zalewamy roztworem soli - na 1 litr wody używamy łyżkę stołową soli z małym czubkiem. Aby ogórki nie wypływały przykrywamy je odwróconym talerzem obciążonym litrowym słoikiem z wodą.

Ogórki praktycznie można już kosztować następnego dnia. Wiele osób jednak twierdzi, że najlepsze są dnia piątego. Tylko że trudno zjeść cały garnek za jednym zamachem. 




Pyszna wątróbka drobiowa z jabłkiem i żurawiną


Obłędny przepis na smażoną, drobiową wątróbkę z cebulą, miodem, żurawiną i do tego jeszcze majerankiem jest prosty w wykonaniu. Wymaga jednak około 20 min pracy. Ostateczny smak wart jest jednak każdej minuty. Wątróbką będziesz się zajadał, nawet jeśli do tej pory nie brałeś jej do ust.

 
watrobka drobiowa usmazona z jablkami i zurawina podana na talerzy z puree ziemniaczanym
Fot. greissdesign z Pixabay 

Do przygotowania smażonej wątróbki drobiowej potrzebujemy:

  • 0,6 kg wątróbki drobiowej
  • 1 duża cebula
  • 1 duże, kwaśne jabłko
  • garść żurawiny
  • 3 płaskie łyżki mąki
  • pół łyżeczki pieprzu
  • łyżeczka soli
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżka miodu
  • olej
  • masło

Przygotowanie dania zaczynamy od obrania i posiekania w piórka cebuli. Żurawinę zalewamy niewielką ilością wrzątku i odstawiamy na bok. Dajmy jej czas na to aby nieco zmiękła.

Gdy cebula się smaży (robimy to na wolnym ogniu, więc zajmuje nieco czasu) zabieramy się za wątróbkę. Myjemy ją i suszymy ręcznikiem papierowym. Najlepiej takim bez żadnych nadruków.

Z mąki, soli, pieprzu i majeranku robimy w miseczce mieszaninę. Czosnek obieramy i ścieramy na drobnej tarce (ostatecznie można przecisnąć przez praskę). Każdy kawałek wątróbki otaczamy w mące i znajdujących się tam przyprawach i na koniec delikatnie nacieramy czosnkiem. Można do mąki dodać czosnku granulowanego, ale świeży jest o niebo lepszy.

Teraz bierzemy się za obranie jabłka. Najlepsze będą kwaśne odmiany. Bezkonkurencyjna jest szara reneta, ale nie wszędzie i nie zawsze można ją kupić. Jabłko obieramy i kroimy je w ćwiartki. Smażymy na drugiej patelni na maśle (tak, naczyń trzeba trochę pobrudzić). Gdy jabłka zaczną mięknąć dodajemy do nich żurawinę wraz z wodą, w której się moczyła oraz miód. Zostawiamy na gazie do odparowania.

               Zobacz też: Szaszłyk z piersi kurczaka

Teraz z pierwszej patelni zdejmujemy usmażoną cebulę. Dolewamy oleju i czekamy aż się zagrzeje. Na gorący olej wrzucamy wątróbkę, którą smażymy z każdej strony przez 3-4 minuty. Na koniec wrzucamy do wątróbki zawartość patelni z jabłkiem i cebulę. Chwilkę wszystko razem podgrzewamy i wykładamy na talerze.

Wątróbki nie można za długo smażyć, bo robi się wtedy twarda i znacznie traci na smaku. Pamiętaj, że to czasu smażenia zależy całkowicie smak przygotowywanego dania!

Można usmażoną wątróbkę udekorować zieloną pietruszką albo w inny pomysłowy sposób.



sobota, 25 maja 2019

Nalewka z lipy z miodem i limonkami

Tradycyjna nalewka z kwiatów lipy wymaga długiego przygotowania i jeszcze dłuższego leżakowania. Podjęty trud jest jednak opłacalny. Kieliszeczek aromatycznej nalewki lipowej skosztowany zimą do deseru spowoduje, że natychmiast zapomnimy o trudach w jej przygotowaniu. 

kwitnące kwaity lipy na galezi z wieloma liśćmi
Fot. Jenő Szabó z Pixabay 

Składniki potrzebne do zrobienia nalewki lipowej:


  • 1 l miodu lipowego
  • 1,1 l spirytusu
  • 2 limonki
  • 1 cytryna
  • goździki
  • 3 szklanki kwiatów lipy

Podany tutaj przepis na nalewkę z kwiatów lipy jest skomplikowany i czasochłonny. Kto chciałby mieć trunek z lipy, ale się tak bardzo nie ma ochoty napracować, ten może skorzystać  innego, prostego przepisu na nalewkę lipową i też nie będzie pokrzywdzony.

Nalewkę z lipy musimy zacząć przygotowywać, zanim lipy zaczną kwitnąć. Najlepiej pod koniec maja lub na początku czerwca.


Zanim jeszcze lipy zaczną kwitnąć należy przygotować miód, który mieszamy z litrem spirytusu. Dodajemy do niego niewielką ilość wody z zagotowanymi w niej pięcioma goździkami. Tę podstawę do nalewki lipowej umieszczamy w słoju i odstawiamy w chłodne miejsce początkowo co kilka dni mieszając.

               Zobacz też: Nalewka z kwiatów głogu

Gdy lipy na dobre zakwitną warto pozbierać ich kwiaty. Powinniśmy znaleźć drzewo rosnące z dala od ulicy, najlepiej gdzieś w polu w czystej okolicy. Zrywamy trzy szklanki kwiatów. Myjemy je i odrywamy od szypułek. Następnie umieszczamy w słoju z miodem i spirytusem.

Teraz czekamy dwa tygodnie. Przecedzamy płyn przez gazę (nie chodzi o filtrowanie) i na nowo przelewamy do słoja. Dodajemy jednak do niego aromat limonkowy. 

Jak przygotować aromat limonkowy?


Przygotowujemy go w ten sposób, że obieramy starannie limonki ze skóry, umieszczamy je w małym słoiku i zalewamy 100 ml spirytusu. Z limonek wyciskamy sok. Podobnie jak z cytryny, który od razu dodajemy do nastawu. Alkohol limonkowy do użycia nadaje się po trzech dobach leżakowania.

Teraz mamy już w słoju wszystkie składniki potrzebne do nalewki lipowej. Dlatego też odstawiamy w ciemne i chodne miejsce szczelnie zamknięty słój. I czekamy miesiąc.

Pozostaje nam już tylko przefiltrować dokładnie nalewkę, wlać ją do butelek i szczelnie zamknięte odstawić na pół roku.




Ciasto na pierogi bez jajka

Jak przygotować ciasto na pierogi? Najlepiej bez jajka. Tak nauczył mnie pewien szef kuchni. Przygotowane w ten sposób ciasto powoduje, że jest ono delikatniejsze i bardziej elastyczne, przez co do ulepienia pierogów mniej go potrzeba.

rece kucharza ugniataja ciaso na descet, wokol stolu rozsypana maka
Fot. Fotolia.com


Składniki do przygotowania ciasta na pierogi:


  • 0,5 kg mąki
  • 100 g masła
  • 200 ml gorącej wody
  • szczypta soli

Wyeliminowanie jaj z przepisu pozwala na to, by w pierogach było więcej farszu a mniej ciasta. Nic mnie tak nie denerwuje w pierogach jak nadmiar ciasta - takie mi nie smakują i jeśli gdzieś były kupione to potem taki punkt omijam szerokim łukiem.

Przygotowanie ciasta bez jajek nie jest trudne, ale wymaga reżimu technologicznego. Dlatego jeśli się zdecydujecie korzystać z tego przepisu, to proszę - róbcie dokładnie co napisałem.

Zaczynamy od tego, że mąkę przez sitko wsypujemy do miski. Użycie sitka powoduje, że mąka nie jest już tak zbita jak w torebce - zobaczycie zresztą, że przesiana mąka zwiększy swoją objętość.

Teraz dodajemy szczyptę soli i wlewamy niecałą szklankę (ok. 200 ml) wrzątku. Mieszamy (ale na razie nie ręką, bo gorące) i dolewamy roztopionego masła. Ciasto ciągle mieszamy.

W wielu przepisach zamiast masła występuje olej (bo tańszy), ale z masełkiem nie jest w stanie wytrzymać konkurencji. Jest zresztą takie kuchenne powiedzenie - jeśli chcesz żeby coś było dobre dodaj masła. Jeśli chcesz, żeby było lepsze - dodaj więcej masła. 

               Zobacz też: Jak odgrzewać pierogi

Po chwili można zacząć ciasto wyrabiać rękoma. Po dwóch, trzech minutach jest ono już niemal gotowe. Powinno być elastyczne i miękkie. Gdy wydaje nam się, że jest za twarde można dolać trochę wody.

Po wyrobieniu ciasta pozwalamy mu odpocząć co najmniej 20 min. Niech sobie spokojnie leży przykryte ściereczką. Potem odkrawamy nożem kawałek i wałkujemy cienko. Z placka wycinamy kółeczka ciasta na przykład szklanką. Nakładamy farsz i zaklejamy. Wszystko to po to, by jedząc pierogi czuć farsz a nie ciasto.

Z podanej tu ilości składników można ulepić około 50-70 pierogów.


piątek, 24 maja 2019

Jak pokroić fetę w drobną kostkę

Nie raz pewnie próbowaliście kroić ser typu feta w kostkę. Rezultat był mizerny, a zamiast kostki robiła się ciapa. Wystarczy jednak jeden sposób i wszystko uda się wspaniale.

bialy ser feta pokrojony w kostke z pomidorkami i oliwkami w misce
Fot. lauraborowski z Pixabay 

Z serem typu feta obchodzić się trzeba jak z jajkiem. A przede wszystkim potrzebne są czyste ręce i czysty nóż. To nie ironia. To sztuczka, która pozwoli na to, by kostka była ładnie pokrojona. 

Otóż przed każdym kolejnym cięciem dobrze jest ostrze wytrzeć papierowym ręcznikiem lub wytrzeć nóż o chleb.

Czynność więc powinna wyglądać następująco: czystym, suchym nożem robimy cięcie. Palcami delikatnie przytrzymujemy fetę i wyciągamy nóż. Ostrze wycieramy w papierowy ręcznik lub chleb i ponownie kroimy nie zapominając o przytrzymaniu sera palcami, by przekrojone kawałki zostały na swoim miejscu.

Żeby otrzymać kostkę potrzeba kawałek fety przekroić w trzech wymiarach. O ile pierwsze cięcie, najlepiej wzdłuż kawałka, wykonuje się w miarę łatwo, to kolejne są coraz trudniejsze, bo kostka chce się rozpaść. 

Co ciekawsze, jeśli chcemy kostkę wrzucić już do sałatki, to poszczególne kawałki kleją się ze sobą i trzeba je ręcznie odklejać.

Jeśli zamiast papierowego ręcznika zdecydujemy się na  użycie chleba lub bułki to nie jest zły pomysł. Po skończeniu krojenia będziemy mieli gotową kanapkę.



Sałatka z pieczonych buraków


Sałatka z pieczonych buraków jest wyśmienitym dodatkiem do mięs i wędlin. Podajemy ją na zimno. Ładnie zaprezentowana sałatka z pieczonych buraków może być ozdobą talerza.

Do przygotowania sałatki z pieczonych buraków potrzebujemy:

  • 1 kg buraków
  • miód
  • ocet balsamiczny
  • sól
  • pieprz

Buraki można upiec razem z mięsem kładąc je obok naczynia. Można je piec bezpośrednio na blaszce, na której warto położyć papier do pieczenia (by nie zapiec na blasze soku z wypływającego buraka). Generalnie o tym jak upiec buraki przeczytacie w innym poście

Buraki to warzywo zdecydowanie za rzadko pojawiające się na naszych stołach. Zapewne winne jest temu zbiorowe żywienie, bo papka buraczana podawana jako dodatek do posiłku w przedszkolu lub stołówce zakładowej nie jednego zniechęcił to ich jedzenia. A szkoda, bo warzywo ma wiele walorów.

                  Zobacz też: Bób duszony z winem

Zacznijmy od witamin. W burakach znajdziemy witaminy A, C, B oraz wiele niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu minerałów. Są też bardzo dobrym lekarstwem na raka. Doskonale chronią organizm przed działaniem wolnych rodników i to powoduje, że należą do warzyw najskuteczniej zwalczających raka.

Równie zdrowotne właściwości ma sok z buraka. I to nie tylko surowego, który nie każdemu może smakować, ale również rewelacyjny z kiszonego buraka. Wzmacnia on także układ odpornościowy, więc może uchronić nas przed infekcją w okresie jesienno-zimowym.
  

Wykonanie


Buraki pieczone obieramy i kroimy albo w cienkie plastry, albo w kostkę. Nie trzemy ich na drobnej tarce, bo zrobimy papkę, która nie wygląda apetycznie.

Pokrojone buraki doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Łyżkę płynnego miodu rozpuszczamy w pięciu łyżkach oleju balsamicznego. Ocet z miodem wlewamy do buraków i dokładnie mieszamy.

               Czytaj też: Surówka z porów z jabłkiem

Zanim podamy sałatkę na stół musimy jeszcze zadbać o to by smaki dobrze się wymieszały. Dlatego wkładamy buraki do woreczka foliowego dbając o to, by było w nim jak najmniej powietrza. Ten woreczek wkładamy do drugiego (by całość byłą mocniejsza) i owijamy nitką.

Teraz buraki wkładamy do lodówki. Powinny tak poleżeć co najmniej dwie godziny. Wyjęte z lodówki wkładamy do salaterki i podajemy na stół.