czwartek, 22 sierpnia 2019

Żeberka duszone w kapuście

Spośród wielu przepisów na żeberka ten jest jednym z moich ulubionych. Żeberka duszone w kapuście to danie z dopasowanymi smakami, stosunkowo łatwe w przygotowaniu i takie, które można zrobić na kilka dni.

na talerzy spora porcja żeberek polozna na ugotowanej kapuscie kiszonej
Fot. Rafał Dubaniowski

Do przygotowania żeberek w kapuście należy mieć:


  • 1 kg żeberek wieprzowych
  • 0,2 kg surowego boczku
  • 0,5 kg kapusty kiszonej
  • 2 jabłka
  • 2 cebule
  • łyżkę majeranku
  • pieprz
  • sól
  • masło

Tak szczerze mówiąc, to każde danie z żeberek jest moje ulubione. Bardzo lubię na przykład żeberka duszone w piwie. Są one miękkie i bardzo aromatyczne, a lubię mięso o zapachu świeżych ziół. Cenię też żeberka pieczone w miodzie. Wyjątkowy sos, jaki towarzyszy żeberkom, powoduje, że można je jeść i jeść....

Wykonanie

Startujemy od cebuli. Obieramy ją, kroimy w plastry i smażymy na dużej patelni. Najlepiej cebulę zeszklić na maśle klarowanym lub smalcu. Cebulę zdejmujemy z patelni.

Kładziemy na tej samej, niemytej, patelni pokrojone w mniejsze kawałki żeberka i obsmażamy je na złoto z każdej strony. Dodajemy cebulę, solimy i pieprzymy i pod przykryciem dusimy jeszcze kwadrans. Jeśli jest za mało tłuszczu można dodać kilka łyżek wody.

Teraz zajmiemy się jabłkami. Powinny to być jabłka winne, jak na przykład szara reneta. Kroimy je w ósemki, wyjmując gniazda nasienne. Nie ma potrzeby obierania jabłek ze skórki. Jabłka kładziemy na patelni (ale nie tej, na której duszą się żeberka) i posypane majerankiem smażymy przez kilka minut.

Czas na ostatnią prostą. Boczek kroimy w plastry i wykładamy na dnie naczynia żaroodpornego. Na nim kładziemy kapustę kiszoną. Jeśli jest ona bardzo kwaśna to możemy ją odcisnąć, ale soku nie wylewajmy. Nie polecam płukania kapusty, bo wtedy pozbywamy się wielu mikroelementów świadczących o klasie kapusty.

Na sam wierzch kapusty kładziemy żeberka z cebulą i jabłka. Teraz naczynie wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stop. C. Pieczemy około 50 min.

sobota, 17 sierpnia 2019

Dzięgielówka na spirytusie

Podany tu przepis na nalewkę z arcydzięgla, czyli na dzięgielówkę, znany jest od dziesiątków lat. Zakłada wykorzystanie suchego korzenia arcydzięgla. Dziś można go przez cały rok dostać w sklepach zielarskich.

kieliszek i dwie butelki ze zlocistymi trunkami stoja w towarzytwie bialych kwiatow


Do przygotowania dzięgielówki potrzeba:


  • 40 g korzenia arcydzięgla
  • 0,7 l spirytusu
  • 0,7 l wody
  • 0,4 kg cukru
  • 3 g nasion kopru włoskiego
  • 3 g owoców kolendry

Nalewkę można przygotowywać albo ze świeżej rośliny, albo z suszonej. W tym pierwszym przypadku wykorzystujemy zarówno korzeń jak i liście i możemy trunek przygotować według tego przepisu. Tę drugą bez problemu powinniśmy dostać w dobrych sklepach zielarskich. Różnica jest jedynie taka, że nalewka z suszonego arcydzięgla nie ma tak ładnego koloru, ale ma właściwości lecznicze

Przygotowanie nalewki nie jest trudne. Zaczynamy od ugotowania z wody i cukru syropu. Do wrzątku dodajemy  korzeń arcydzięgla, koper włoski i kolendrę i wszystko to razem gotujemy przez 2-3 minuty. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy na dwa dni.

Teraz czeka nas najtrudniejsza część pracy, czyli przefiltrowanie tego ziołowego syropu. Gdy nam się to uda mieszamy wyciąg ze spirytusem i wlewamy do butelek.

Butelki szczelnie zamknięte powinny trafić do chłodnej piwnicy co najmniej na kwartał. Dzięgielówka odda nam nieopisane usługi przy drobnych nawet niedogodnościach z trawieniem.


czwartek, 15 sierpnia 2019

Nalewka dereniowo-wiśniowa

Przygotowanie nalewki z wiśni i derenia wymaga trochę zachodu, ale trud wynagrodzi nam potem smak. Trunek jest oryginalny i dobrze świadczy o osobie go przygotowującej.

karafka z czerwona  nalewka stoi na stole obok krysztalowych kieliszkow


Do przygotowania nalewki dereniowo-wiśniowej potrzeba:


  • 2 l wiśni
  • 1 kg derenia
  • spirytus
  • wódka
  • 4 szklanki miodu
  • 1 kg cukru

W składnikach nie ma podanych dokładnych ilości potrzebnych nam alkoholi. Ich ilość zależeć będzie od ilości soku, który otrzymamy z wiśni i derenia.

Do przygotowania tej nalewki potrzebować będziemy dwóch słoi. W jednym trzymać będziemy wydrylowane wiśnie zalane miodem (najlepiej lipowym). Drugi napełniamy dereniem i zasypujemy cukrem. Oba słoje przykrywamy gęstą ściereczką i zostawiamy w słonecznym miejscu na trzy tygodnie. Słojami warto do czasu do czasu zamieszać.

               Czytaj też: Przepis na nalewkę z derenia

Po 21 dniach z obu słoi zlewamy sok. Owoce musimy lekko wycisnąć, by nie marnować aromatu. Soki teraz mieszamy i dodajemy do nich alkohol. Na każdą szklankę otrzymanego soku wlewamy dwie szklanki wódki i jedną szklankę spirytusu. Słój, w którym trzymamy ten nastaw, szczelnie zamykamy i odstawiamy w ciepłe miejsce.

Tak więc nie trzeba być biegłym chemikiem, by wyliczyć, że moc tej nalewki przekraczać będzie 40%. A jeśli użyjemy mocnej wódki, to ta wartość zbliży się nawet do 50%. 

                  Zobacz też: Przepis na nalewkę z wiśni

Po czterech tygodniach nalewką możemy napełniać butelki. Te oczywiście musimy szczelnie zamknąć i wynieść do chłodnego pomieszczenia. Tam zostawiamy je na co najmniej cztery miesiące.

środa, 14 sierpnia 2019

Mizeria w słoiku

Do zrobienia zapasu ogórków na zimę zmusił mnie fakt, że niespodziewanie dostałem ich dużo więcej niż mogę na bieżąco skonsumować. Kiedy więc w ręce wpadł mi poniższy przepis od razu go wykorzystałem, choć byłem nieco sceptyczny. Po kilku dniach poleciałem na targ po nową porcję ogórków - tak przygotowane są rewelacyjne!

plasty ogorkow i rzodkiewki w smietanie
Fot. Urszula Mazurkiewicz 

Składniki: 

2 kg ogórków gruntowych
2 średnie cebule
2 średnie, starte ząbki czosnku
sól do smaku
0,75 l wody
125 ml octu jabłkowego

Do robienia zapasów ogórków na zimę jakoś nie mam przekonania. Ciepła piwnica nie sprzyja przechowywaniu, nawet najlepiej zrobionych, ogórków kiszonych. Nawet najstaranniej, niemal sterylnie zrobione, posolone ponad normę (sól konserwuje), psują się dość szybko. 

Znacznie lepiej przechowują się pyszne ogórki konserwowe. Ale dla odmiany domownicy jakoś za nimi nie przepadają, więc zrobienie z nich zapasów to taka sztuka dla sztuki. 

Obiecująco natomiast zapowiada się próba zrobienia na przyszłość ogórka w postaci mizerii. Można je jeść potem bez dodatków, a można zalać je śmietaną i mieć smak ogórka z pola w środku zimy. 

Wykonanie

Przygotowanie tej sałatki ogórkowej na zimę nie jest trudne. Najpierw trzeba obrać ogórki i poszatkować na drobne plastry. Cebulę trzeba pokroić w piórka, a czosnek zetrzeć na tarce. Wszystkie te składniki solimy i starannie mieszamy.

Można powiedzieć, że pierwszy etap mamy już za sobą. Ogórki z cebulą i czosnkiem odstawiamy na co najmniej pół godziny. Ten czas jest potrzebny z dwóch powodów. Po pierwsze ogórki musza puścić sok, który potem, jako do niczego niepotrzebny, wylejemy. Po drugie - cała moc tej mizerii polega na przenikaniu smaków - ogórki muszą przyjąć smak czosnku i cebuli. 

Czasu jednak nie marnujemy i w czasie gdy ogórki puszczają sok, my przygotowujemy zalewę. Wodę i ocet wlewamy do garnka i lekko solimy (pamiętajmy, że już ogórki są solone). Płyn zagotowujemy. 

Teraz odsączamy ogórki i wkładamy je do czyściutkich słoików. Zalewamy i lekko nimi pukamy w blat, by woda lepiej spenetrowała przestrzeń między plastrami - aby nie było tam powietrza. 

Ostatni etap to pasteryzacja. Możemy włożyć słoiki do piekarnika i w temperaturze 100 stop C. trzymać przez kwadrans, a potem zostawić je w piecu do przestygnięcia. 




wtorek, 13 sierpnia 2019

Żeberka duszone w piwie

Przygotowanie żeberek w piwie nie jest trudne i poradzi sobie z tym nawet mało wprawny kucharz. Przepis na żeberka w piwie jest prosty, ale przygotowanie potrawy wymaga nieco czasu.

Fot. Sharon Ang 

Do przygotowania żeberek w piwie potrzeba:


  • 0,5 kg żeberek
  • 0,25 l piwa
  • 3 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • majeranek
  • tymianek
  • papryka słodka
  • papryka ostra
  • gorczyca
  • rozmaryn
  • kminek
  • sól
  • olej

Najpierw przygotowujemy przyprawy. Po pół łyżeczki majeranku, tymianku, sproszkowanej papryki ostrej i słodkiej, rozmarynku, gorczycy i łyżeczkę kminku ucieramy w moździerzu. Umyte żeberka kroimy na mniejsze kawałki i przysypujemy tą mieszaniną ziół. Zostawiamy na co najmniej dwie godziny, choć lepiej żeberka tak zamarynować dzień wcześniej.

                Zobacz też: Przepis na żeberka w miodzie

Następnie drobno kroimy kilka ząbków czosnku i cebule. Wrzucamy je na patelnię z dwoma łyżkami oleju i lekko dusimy. Gdy cebula zmięknie przekładamy ją do garnka.

Na tej samej patelni przez kilka minut z każdej strony obsmażamy żeberka. Wrzucamy je do garnka, podlewamy piwem i dusimy. Gdy w trakcie duszenia piwo wyparuje, można dodać wody. Całość solimy do smaku.

Gdy żeberka będą już miękkie wykładamy je na talerz. Do posiłku podajemy piwo.

Nalewka z czarnych jagód jak z dębowej beczki

Nalewka z czarnych jagód ma niecodzienny kolor, ale w żaden sposób nie przypomina jagodzianki na kościach, czyli denaturatu. Przy robieniu nalewki jagodowej można się ubrudzić. 

na drewnianym stole stoją dwa koszyczki jagód i zolta konewka
Fot. Yuliya Harbachova


Do przygotowania nalewki z jagód potrzebujemy:


  • 2 szklanek czarnych jagód
  • 0,5 l spirytusu
  • 0,5 l wody
  • pół laski wanilii
  • cytryna

Receptur na zrobienie nalewki z jagód jest sporo. Najprostszy przepis wykorzystuje tylko owoce, alkohol i cukier. Nieco więcej pracy musimy włożyć jeśli zdecydujemy się zrobić nalewkę jagodową dla pań. Wszystkie one wymagają jednak staranności i czystości.

Wykonanie

Przebrane i dokładnie umyte jagody wsypujemy do słoja i lekko je miażdżymy. Następnie zalewamy wodą i spirytusem w takiej właśnie kolejności. Możemy też wcześniej osobno rozcieńczyć spirytus wodą i zalać owoce taką mieszanką. Wrzucamy też pól laski wanilii. Dlaczego nie wolno zalewać owoców spirytusem wyjaśniam we spisie pt. "Jak zrobić dobrą nalewkę". 

Nastaw w szczelnie zamkniętym naczyniu trzymamy przez dwa tygodnie. Po tym czasie zlewamy, dokładnie odsączając jagody. Do nalewki one nie będą już nam potrzebne, więc możemy je posłodzić i odstawić by potem wykorzystać do zrobienia ciasta lub deseru.

Nasza nalewka, jak obiecałem na początku, cukru mieć nie będzie. Więc do przefiltrowanego płynu dodajemy dosłownie kilka kropel cytryny, które mają za zadanie uwypuklić jagodowy smak. Potem płyn wlewamy do dębowej beczki i odstawiamy na pół roku.

Zagalopowałem się. Skąd wziąć mała dębową beczkę? No właśnie. Wlewamy więc płyn doprawiony kilkoma kroplami cytryny do słoja. Wkładamy też do niego kawałek zdrowego i wysuszonego dębowego polana. Jego obecność zastąpi nam leżakowanie w dębowych beczkach. Drewno nie powinno jednak w nalewce spędzić więcej niż trzy tygodnie. Inaczej nalewkę zdominuje niezbyt przyjemny smak rozmoczonego drewna. 

Po pół roku możemy nalewkę wlać do butelek, które potem szczelnie zamkniemy. Nie musimy wszystkiego od razu wypijać, a ta nalewka z każdym miesiącem nabiera dodatkowego aromatu. Warto więc możliwie długo wstrzymać się z degustacją. Jednak rezultat wynagrodzi nam trudy i niedogodności.


Rozmarynówka, z cytrusami i wermutem

Rozmaryn działa silnie żółciopędnie, rozkurczowo, uspokajająco, nasennie, rozgrzewająco, napotnie, moczopędnie, wiatropędnie, odkażająco, wykrztuśnie, wzmacniająco, pobudza oddech i serce. Zastosowany miejscowo działa drażniąco, wywołuje zaczerwienienie, łagodzi bóle.

Skoro ziele ma tak wielorakie działanie, to trudno o zaniedbanie - trzeba zrobić z niego nalewkę, by w razie potrzeby ratować swoje cenne zdrowie.

Fot. karolekzroztocza 

Do przyrządzenia "lekarstwa" potrzeba:


  • 0,75 wódki
  • 2 gałązki rozmarynu
  • skórka z połowy cytryny i połowy pomarańczy
  • białego wermutu - 125 ml

Z wielu ziół można robić nalewki. Od wieków wykorzystywane one były w medycynie ludowej. Na przykład wspaniała nalewka z bazylii bez cukru znakomicie spisuje się po sutym obiedzie. W czasie upałów wyśmienicie pomoże nalewka z mięty. Dla prawdziwych amatorów medycyny ludowej niezbędna będzie nalewka wrotyczowa, choć akurat roślina ta niezbyt lubiana jest w Unii Europejskiej. 

Wykonanie

Gałązki rozmarynu wsadzamy do słoja (min. 1-1,2 l pojemności). Najlepiej tak, by płyn je w całości przykrył. Jednocześnie wrzucamy startą skórkę z pomarańczy i cytryny. 

Podobno wermutu nie trzeba dodawać, ale warto, bo znacznie podnosi walory smakowe. Ostatnio dolałem odrobinę Cinzano bianco, ale poprzednio używałem extra dry. W obu przypadkach byłem zadowolony

Tak zalana nalewka powinna odstać około co najmniej trzy tygodnie. Potem ją przelewamy do butelki (dobrze, że nie ma dużo filtrowania). I właściwie już możemy się leczyć. Ale jak lekarstwo jeszcze trochę postoi to dojrzeje i będzie jeszcze lepsze.