poniedziałek, 25 listopada 2019

Nalewka z pieprzu czyli pieprzowa

Zaletami nalewki z pieprzu jest prostota wykonania i krótki czas dojrzewania trunku. Poza tym bardzo łatwo zdobyć poszczególne składniki. Nalewka pieprzowa, lub - jak mówią niektórzy - pieprzówka ma też właściwości zdrowotne.

nadrewnianym stole stoi kieliszek pieprzowki, dookola rozsypane ziarna pieprzu a na drugim planie lezy galazka rozmarynu
Fot. AdobeStock.com

Do przygotowania nalewki z pieprzu potrzeba:


  • do 40 ziaren pieprzu
  • 20 ziaren ziela angielskiego
  • 1 l wódki

Wykonanie nalewki na pieprzu jest najlepszym dowodem na to, że praktycznie z każdego składnika można robić trunki wedle różnych receptur. Pieprz i wódka, podstawowe składniki pieprzówki mogą zostać połączone na przykład z karmelem. 

Czytaj też: Jak zrobić nalewkę z pieprzu z karmelem

Do gąsiorka wsypujemy 15-20 ziaren pieprzu czarnego i 10 ziaren ziela angielskiego. Drugą połowę ziaren tłuczemy w moździerzu i również wsypujemy do gąsiora. Zalewamy wódką, możliwie najmocniejszą, i odstawiamy na dwa tygodnie w ciepłe miejsce.

Po tym czasie nalew filtrujemy. Zostawiamy jednak całe ziarna pieprzu i ziela angielskiego, które potem wsypujemy do butelek. Wlewamy do nich alkohol i szczelnie zakręcamy. Po tygodniu można już nalewkę wykorzystać.

Zobacz też: Nalewka z gałki muszkatołowej

Do tej nalewki można też wykorzystać lekko skarmelizowany cukier. W tym celu dwie łyżki stołowe cukru topimy na patelni. Gdy cukier zacznie brązowieć dolewamy kilka łyżek wody i czekamy, aż karmel zastygły po dolaniu wody się nie rozpuści. Wlewamy go do gąsiora z pieprzem i wódką i mieszamy, dopóki się nie rozpuści.

Nalewka z pieprzu pomaga przy wszelkiego rodzaju niestrawnościach. Pieprzówka może być też używana przy łagodzeniu nerwobóli, bólów stawowych i mięśniowych.



piątek, 22 listopada 2019

Surówka z kiszonych buraków

Przez kilka lat buraki po zakiszeniu trafiały na kompost. Jeśli też tak robicie to popełniacie błąd. Wielki błąd. Zrobienie z nich surówki jest genialnym wręcz rozwiązaniem, a taki dodatek jest po prostu obłędny.

w ciemnych polmiskach umieszczono przetarte czerwone buraki

Do zrobienia surówki potrzebujemy:


  • 0,5 kg ukiszonych buraków
  • 1 duże jabłko
  • 1 duża cebula
  • pomarańcz
  • ząbek czosnku
  • majonez
  • śmietana opcjonalnie lub jogurt
  • oliwa lub olej
  • sól
  • pieprz

O tym, że buraki to tak zwane zdrowe warzywa to powszechnie wiadomo. O tym, że warto je kisić, bo sok z kiszenia buraków jest tak zdrowy, że niemal czyni człowieka nieśmiertelnym, też niby wiadomo. Ten płyn czasem dodajemy do czerwonego barszczu, ukiszone buraki też. 

Ale znalezienie dla nich innego zastosowania było pomysłem wspaniałym, a surówka, z mała modyfikacją, ma tak niesamowity smak, że można ją jeść bez końca.

Wykonanie

Cała pracę najlepiej zacząć od pokrojenia, możliwie jak najdrobniej, cebuli. Cebulę wrzucamy na rozgrzaną patelnie z oliwa i ja podsmażamy. 

W tym czasie można zająć się resztą produktów. Kiszone buraki trzemy na tarce o dość grubych oczkach. Jeśli robimy to ręcznie, warto zaopatrzyć się w lateksowe rękawiczki. Wtedy nie poczerwienieją nam dłonie. Jeśli używany do tego miksera, to również warto ubrać te rękawiczki, bo i tak sporo będzie okazji by się ubrudzić. 

Jabłka obieramy ze skórki, wyjmujemy ogryzki i również trzemy na tej tarce. Na najdrobniejszej warto zetrzeć czosnek. Wszystkie składniki wrzucamy do miski. 

Ja do tej surówki używam czosnku, który wcześniej wykorzystałem do kiszenia buraków. Trzeba z nim jednak uważać, bo ma dość intensywny smak. Dwa ukiszone ząbki dadzą tej surówce bardzo mocny czosnkowy posmak, więc trzeba uważać, bo nie każdy to lubi.

Nie wiem, czy zauważyliście, ale kiszony czosnek może smakować bardzo różnie w zależności z czym był kiszony. Taki z kiszonych ogórków niemal traci swój mocny czosnkowy smak. Ten z buraków jest bardzo intensywny, jakby jeszcze dodatkowo podkręcony. Absolutnie nie smakuje mi natomiast czosnek z kiszonej rzodkiewki, a do kiszenia kapusty się go nie używa.


Proponuje też zetrzeć czosnek na tarce. To w jaki sposób obchodzić będziemy z tym ząbkiem też całkiem zmienia jego smak. Przeciskany przez praskę moim zdaniem dużo traci swojego aromatu. Inaczej będzie smakować przetarty. Jeszcze inny smak ma taki posiekany na drobno lub zmiażdżony. 

No to w misce mamy już starte buraki, jabłka i czosnek. Teraz należy dodać skórkę utartą z połowy pomarańczy. Trzeba to zrobić delikatnie, tak by nie dodać tego czegoś białego spod skórki, bo to jest gorzkie. Do dajemy też sok z połowy pomarańczy. 

Czytaj też: Sałatka z pieczonych buraków

Jeśli się zdarzy, że nie mamy akurat pomarańczy, możemy sobie poradzić skórką limonki lub cytryny. Ostatnio, gdy tak się stało, nie odważyłem się wciskać do surówki soku z cytryny. Dodałem natomiast nieco soku z kiszonej kapusty (tak około 50 ml) i okazało się to strzałem w 10. Moim zdaniem jest to rozwiązanie o wiele lepsze niż dodawanie pomarańczy.

Na koniec do miski wrzucamy jeszcze usmażoną już cebulę. Wszystkie składniki mieszamy, solimy i pieprzymy do smaku. Na zakończenie dodajemy jeszcze dwie czubate łyżki majonezu (/lub opcjonalnie śmietany czy jogurtu) i mieszkamy aż całość uzyska jednolitą barwę.  

Tak przyrządzoną surówkę należy jeszcze schować na godzinę do lodówki, by nieco się ochłodziła i przeszła smakami. 



3 sposoby na nalewkę z grejpfrutów czyli grejpfrutówkę

Nalewka z grejpfrutów jest bardzo popularna wśród smakoszy nalewek. Jest w miarę prosta do wykonania i, co najważniejsze grejpfruty należą do tych owoców, z których nalewki nie muszą długo leżakować. Nalewkę z grejpfrutów wykonywać można na kilka sposobów.

Fot. AdobeStock.com

Sposób pierwszy

Pierwszy sposób, najprostszy, polega na wyciśnięciu 1 litra soku z grejpfrutów i dodaniu do niego litra spirytusu. Jedyna trudność polega na tym, żeby spirytus dolewać wolno, a płynów nie mieszać. Naczynie z połączonym sokiem grejpfrutowym szczelnie zamknięte odstawiamy na tydzień. Potem płyn przelewamy do butelek i odstawiamy na kolejne dwa tygodnie. Po tym czasie, schłodzona nalewka z grejpfrutów nadaje się do spożycia.

Sposób drugi

Przed wykorzystaniem drugiego przepisu na nalewkę z grejpfrutów musimy zgromadzić:

  • 4 grejpfruty
  • 1.5 l mocnej wódki
  • 2 szklanki cukru
  • 1 l wody

Zgodnie ze sztuką przygotowania nalewek wodę przegotowujemy i studzimy, a owoce wybieramy jak najładniejsze. Musimy je dokładnie umyć. Następnie cienko obieramy ze skórki, starając się by było jak najmniej białej części.

Alkohol o mocy 55 - 60 proc to mocna wódka albo słaby spirytus. Zalewamy nim pokrojone skórki (dlatego je myliśmy) na około 4 godziny.

Po tym czasie alkohol zlewamy, skórki płuczemy w wodzie i wyrzucamy. Nie będą nam już potrzebne. Z grejpfrutów natomiast wyciskamy sok. Możemy do tego użyć nawet sokowirówki. 

Sok mieszamy z wodą, dosypujemy cukier i lekko podgrzewamy, by go rozpuścić. Gdy wystygnie płyn wlewamy do słoja i dodajemy do niego alkohol, w którym wcześniej moczyły się skórki.

Czytaj też: 6 reguł jak zrobić dobrą nalewkę

Po dwóch tygodniach nastaw przelewamy do butelek. Zasadniczo nalewka nadaje się już do spożycia, ale gdy postoi trochę dłużej nabierze większego aromatu.

Sposób trzeci

Ostatni sposób na grejpfrutową (nie sprawdzony jeszcze przez autora) wydaje się być ciekawym. Otóż do dużego słoja wlewamy 0,5 litra spirytusu. Nad nim, tak aby owoc nie dotykał płynu, wieszamy grejpfrut (wcześniej dokładnie umyty) nakłuty wcześniej drewnianym patyczkiem.

Nalewka jest gotowa, gdy owoc zbieleje. Rozlana do butelek powinna jeszcze odstać trzy tygodnie.


Jak zrobić sos chlebowy

Sos chlebowy jest popularny w Wielkiej Brytanii i najczęściej dodawany do potraw z drobiu. Przygotowanie sosu chlebowego jest proste. Jego zaletą jest też to, że można go przygotować wcześniej, potem tylko podgrzewając.

na talerzu kawalek kurczaka z makaronem polany sosem chlebowym
Fot. Bruno Glätsch

Do przygotowania sosu chlebowego potrzebujemy:

  • 400 ml mleka
  • 1 cebulę
  • 4 goździki,
  • 1 łyżkę masła
  • 750 g białego chleba
  • 200 ml śmietany
  • sól
  • pieprz
  • tymianek

Sos chlebowy w klasycznej postaci podawany był w Wielkiej Brytanii do bożonarodzeniowego indyka. Dziś najczęściej można go spotkać w domach jako dodatek do niedzielnego kurczaka. 

Czytaj także: Jak zrobić sos grzybowy

Sos ten został też bohaterem francuskich dowcipów. Francuzi, jak wiadomo, lubią się wyśmiewać z angielskiej kuchni, która raczej do wykwintnych nie należy. Stad też wzięło się francuskie powiedzenie, że Anglicy mają wiele religii, ale sos tylko jeden.

Na obronę sosu chlebowego można dodać jedynie tyle, że twórcy (też Francuzi) serii komiksów o Asterixie i Obeliksie, twierdzili, że wszystko na Wyspach podawane jest z sosem miętowym. Tak więc w Wielkiej Brytanii znane są przynajmniej dwa sosy. 

Wykonanie

Ale żarty na bok, zobaczmy jak możemy zrobić najłatwiej sos chlebowy. 

Najpierw podgrzewamy mleko. Gdy dochodzi ono do wrzenia obieramy cebulę. Od spodu nacinamy ją na krzyż, a w poszczególne ćwiartki cebuli wbijamy po goździku. Goździk w cebuli pomaga uwolnić jej aromat i sztuczkę tę możemy również stosować przy przygotowywaniu bulionu.

Zobacz też: 5 zasad przygotowania dobrego bulionu

Cebulę naszpikowaną goździkami wkładamy do wrzącego mleka i gotujemy około 10 min. W tym czasie z chleba pozbywamy się skórki, a sam chleb kruszymy.

Po wyjęciu cebuli z mleka następuje najważniejszy moment w przygotowaniu sosu. Do mleka dodajemy chleb, ale ciągle musimy mieszać. Wsypujemy przyprawy. Tymianek nie jest obowiązkowy. Natomiast obowiązkowo powinna być dodana świeżo mielona gałka muszkatołowa.

Zobacz też: Jak zrobić sos holenderski

Sos ubijamy trzepaczką na gładką masę jednocześnie gotując około 10 min. Na sam koniec gotowania do sosu dodajemy śmietanę.

Sos można też przygotować wcześniej, a do posiłku tylko go pogrzać. Wtedy jednak z dodaniem śmietany wstrzymujemy się do momentu powtórnego podgrzania.



czwartek, 21 listopada 2019

Surówka z pieczonych buraków z jabłkiem

Buraki warto upiec zawsze, gdy rozgrzewamy piekarnik robiąc ciasto lub pieczeń. Surówkę z pieczonych buraków z jabłkiem i cebulą przygotowuje się szybko, oferując smaczny i zdrowy posiłek.

na dwoch miseczkach umieszczono salatke ze startego buraka
Fot. congerdesign


Do przygotowania surówki z pieczonych buraków potrzeba:

  • 1 kg buraków
  • 1 duża cebula
  • 1 duże kwaśne jabłko
  • oliwa
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól
  • pieprz

Upieczone buraki obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Pamiętajmy, że w trakcie pieczenia buraki sporo tracą na wadze, więc musimy ich kupić znacznie więcej niż się wydaje, że jest to potrzebne.

Czytaj też: Jak upiec buraki

Cebule (w tej surówce dobrze wygląda i jeszcze lepiej smakuje czerwona cebula) siekamy na drobne cząstki. Na tej samej tarce z dużymi oczkami, na której tarliśmy buraki, trzemy też obrane jabłko.

Wszystkie te składniki wrzucamy do miski i mieszamy. Dodajemy nieco cukru i ze dwie łyżki oliwy (ewentualnie oleju rzepakowego). Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. I jeszcze raz mieszamy.

Zobacz też: W plastrach pieczone ziemniaki

Tak przygotowaną surówkę trzeba teraz odstawić na co najmniej dwie godziny, by smaki dokładnie się przegryzły. Najlepiej jednak smakuje ona dnia następnego o czym warto pamiętać planując posiłki.

Surówkę z pieczonych buraków można podawać przystrojoną pietruszką, lubczykiem, posypaną posiekanymi orzechami i z plastrami cytryny.


Śledź w oleju lnianym

W ramach kulinarnych eksperymentów na stół trafiły śledzie. A ściślej tak zwane matiasy śledziowe i olej lniany. Połączenie intensywnego smaku śledzia z mdłym olejem wydało mi się ciekawym wyzwaniem. I bardzo się udało.

na taleerzu leza pokrojone matiasy sledziowe marynowane w oleju lnianym posypane koperkiem

W sumie zgromadziłem:


  • 600 g matiasów śledziowych
  • 250 ml oleju lnianego
  • 2 cebule szalotki
  • 2 cytryny
  • łyżkę cukru pudru
  • łyżeczkę czerwonego pieprzu
  • pęczek koperku

Śledzie to wspaniałe ryby i bardzo szkoda, że u nas kojarzą się głownie z Wigilią, albo zakąską do mocnych alkoholi. Śledzie są smaczne, jest wiele sposób ich przygotowania, są odżywcze. Warto je jeść o każdej porze roku.

Najczęściej kupujemy płaty śledziowe, błędnie zwane matiasami. W czasie zakupów postarajmy się, by były to płaty możliwe jak najgrubsze, tłuste. Takie są najsmaczniejsze. I raczej unikajmy płukania ich w wodzie, bo wtedy tracą sporo ze swojego smaku.

Wykonanie

Śledzie namoczyć w mleku. Powinny one tak leżeć przez dobę. Stają się wtedy bardziej delikatne, a mleko nie pozbawia ich słonego smaku. Następnie trzeba je wypłukać i pokroić w mniejsze kawałki.

Cytryny dokładnie myjemy. Jedną obieramy ze skórki. Cienko, by nie zabrać albedo - białej części, która musimy potem usunąć, a cytrynę pokroić w cienkie plastry. Z drugiej cytryny wyciskamy sok.

Zobacz też: Inne przepisy na śledzie

Łyżeczkę czerwonego pieprzu pieprzu rozbijamy w moździerzu. Cebule kroimy w półplastry, a koperek drobno kroimy.

Gdy to wszystko mamy przygotowane wlewamy olej do garnuszka. Dodajemy do niego sok z cytryny, czubatą łyżkę cukru pudru, pieprz i otartą skórkę z cytryny. Mieszamy intensywnie, aż uzyskamy konsystencję sosu.

Śledzie, skórkę z cytryny, cytrynę, cebulę i koperek wsadzamy luźno do słoika warstwami. Zalewamy to miksturą z oleju i zamykamy. Odstawiamy na dobę do lodówki.

Śledzie w oleju lnianym podajemy z białym pieczywem.


Nalewka limonkowo-cytrynowa

Nalewka limonkowo-cytrynowa pomaga w czasie przeziębienia. Może być także, w niewielkich ilościach, stosowana profilaktycznie. W każdym razie nie jest to napój mocny a maksymalny czas przygotowania wynosi półtora miesiąca.

na stole stoja cztery karafki roznego ksztaltu z nalewkami
Fot. AdobeStock.com

Do przygotowania nalewki limonkowo-cytrynowej niezbędne są:


  • 0.7 litra wódki
  • 2 cytryny
  • 2 limonki,
  • 0,5 szklanki cukru
  • 0,5 szklanki wody

Właściwości zdrowotne cytrusów są powszechnie znane. Nie dość, że są to smaczne owoce, to jeszcze zawierają dużo witam. A jeśli do cytrusa dodamy miodu, to taka nalewka cytynowo-miodowa, będzie po prostu lekarstwem niezastąpionym w okresie jesienno-zimowym.

Wykonanie

Limonki i cytryny dokładnie myjemy w gorącej wodzie i obieramy ze skóry. Cienko, by do nalewu nie dostało się dużo białych elementów. Skórkę wrzucamy do słoja, zalewamy wódką i mamy dwa tygodnie wolnego.

Zobacz też: Nalewka cytrynowo-ananasowa

Po tym czasie nalew filtrujemy. W czasie gdy sobie wolno kapie z cukru i wody przygotowujemy syrop. Woda powinna być dobrej jakości - od niej w dużej mierze zależy ostateczny smak nalewki. W czasie podgrzewania syropu starajmy się zebrać jak najwięcej piany, która będzie się tworzyć. Otrzymamy wtedy klarowny syrop.

Czytaj też: Jak filtrować nalewki

Gdy syrop wystygnie, łączymy go z przefiltrowanym alkoholem. Można już przelać do butelek i odstawić. Podobno minimalny czas przegryzania się to miesiąc. Ale wcześniej też można sprawdzić, co dobrego wyszło.