wtorek, 1 kwietnia 2014

4 proste zasady jak filtrować nalewki

Filtrowanie nalewek to chyba najmniej przyjemne czynności w czasie całego cyklu robienia nalewek Jak nie filtrować, to w warunkach domowych zawsze się okaże, że na dnie butelki znajdziemy nieco osadów. Jednak bez przefiltrowania nalewki są nieestetyczne i przeważnie nie są smaczne. Jak zatem filtrować nalewki by uzyskać dobre efekty?



Pierwsza zasada jest taka, że o ostatecznym wyglądzie nalewki powinniśmy pamiętać przygotowując nastaw. Do większości przepisów na nalewki wymagany jest cukier lub miód. W czasie gdy te produkty podgrzewamy by je rozpuścić, pojawia się piana. Należy ją dokładnie zebrać. Wtedy do nastawu wlejemy klarowny syrop - będzie mniej pracy przy filtrowaniu.

Samo filtrowanie jest o tyle nieprzyjemne, że zajmuje dużo czasu i w jego trakcie marnuje się dużo nalewki. Niestety, musimy się z tym pogodzić - nie ma innej rady.

      Czytaj też: 6 zasad pomagających przy zrobieniu dobrej nalewki

Po drugie czas przy filtrowaniu nalewki zaoszczędzimy, gdy do filtrowania podejdziemy cierpliwie. Zlany płyn warto na kilka dni zostać w spokoju. Wtedy znakomita większość drobinek opadnie na dno. My, posługując się wężykiem - takim jaki mają winiarze przy przelewaniu wina, ściągniemy delikatnie klarowny osad. Możemy go potem przefiltrować przez papierowy ręcznik lub filtr do kawy - ponieważ ten płyn będzie w miarę wolny od zanieczyszczeń to ta czynność zajmie nam mało czasu.

Z resztkami nalewki, które są mocno zanieczyszczone zabawy będzie nieco więcej. 

Nalewkę można, po trzecie, filtrować przez kilkakrotnie złożoną gazę lub płócienną ściereczkę. Oba te sposoby będą bardzo skuteczne, ale tylko dla większych osadów. Warto z któregoś z nich jednak skorzystać, gdyż osady bardzo szybko zatykają materiał filtrujący. W przypadku szmatki czy gazy można ją co jakiś czas przepłukać w wodzie by przyspieszyć filtrowanie.

Płyn, który otrzymamy, wydawać nam się będzie klarowny. Tak jednak nie będzie. Drobniejsze osady przedarły się przez gazę lub płócienną ściereczkę. Dlatego filtrowanie,  warto powtórzyć wykorzystując ręcznik papierowy (najlepiej bez nadruków) lub filtry do kawy. Można też kupić specjalną bibułkę filtracyjną. To czwarta zasada.

Każdy z tych trzech materiałów ma jednak swoje wady. Przez ręcznik papierowy nalewkę przefiltrujemy szybko, lecz najmniej dokładnie. Filtrów do kawy zużyjemy bardzo dużo, podobnie jak czasu. Jeśli mamy słodką nalewkę to lepiej z filtrów rezygnować, ponieważ sam płyn zapcha je bardzo szybko. Podobnie dużo czasu stracimy korzystając z bibułki filtracyjnej. 

Reasumując. O tym jak bardzo nasza nalewka będzie klarowna zdecydujemy my sami. Zależy to od dokładności, staranności i cierpliwości. Warto jednak przestrzegać podstawowych zasad:

  1. Zbierać pianę przy rozpuszczaniu cukru i miodu
  2. Pozwolić nalewce odstać kilka dni zanim zaczniemy ją filtrować
  3. Najpierw nalewkę przefiltrować przez gazę lub płócienny materiał, by wychwycić największe osady
  4. Na końcu filtrować przez papierowy ręcznik, filtr do kawy lub bibułkę filtracyjną.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz