środa, 27 listopada 2024

Śledzie w korzennej marynacie z miodem

Jeśli śledzie mogą być deserem wśród przystawek, to właśnie ten przepis na to zasługuje. Słodycz miodu, subtelna ostrość przypraw korzennych i delikatność śledzi tworzą kombinację, która zaskoczy każdego. Ten przepis idealnie wpisuje się w klimat zimowych spotkań przy stole – jest rozgrzewający, aromatyczny i pełen charakteru.

Śledzie w korzennej marynacie


Składniki:

    • 400 g filetów śledzi matiasów

    • 2 cebule

    • 3 łyżki miodu

    • 1/2 szklanki octu jabłkowego

    • 1/2 szklanki wody

    • 2 goździki

    • 1 laska cynamonu

    • 3 ziarenka ziela angielskiego

    • 1 liść laurowy

    • Szczypta mielonego imbiru

    • Pieprz do smaku


Wstęp

Ten przepis to ukłon w stronę świątecznej tradycji i smaków, które kojarzą się z ciepłem i domem. Inspirację czerpie z kuchni skandynawskiej, gdzie przyprawy korzenne od wieków wykorzystywane są w przygotowywaniu marynat do ryb. Śledzie w takiej marynacie to doskonały sposób na podkreślenie ich delikatnego smaku, a jednocześnie nadanie im głębokiego aromatu.

             Czytaj też: Śledzie w marynacie po szwedzku

Miód, który jest kluczowym składnikiem marynaty, nie tylko dosładza danie, ale też delikatnie balansuje kwasowość octu. Dzięki niemu śledzie stają się bardziej wyraziste i zyskują aksamitną teksturę. To przepis, który w prosty sposób przenosi nas w klimat świątecznego stołu – idealny na zimowe wieczory w gronie rodziny lub jako wyjątkowy poczęstunek dla gości.

Wykonanie

Kiedy zaczynasz przygotowywać śledzie w korzennej marynacie, cały proces przypomina kulinarny rytuał, który wprowadza Cię w zimowy nastrój. Zaczynasz od filecików śledzi matiasów, które delikatnie wyjmujesz z opakowania. Wkładasz je do miski z zimną wodą i pozwalasz im się moczyć przez kilka godzin, by oddały nadmiar soli. W międzyczasie, co jakiś czas zaglądasz do nich, myśląc o tym, jakie smaki już niedługo z nimi połączysz.

Kiedy śledzie są już gotowe, osuszasz je papierowym ręcznikiem i kroisz na równe kawałki. Każdy z nich wydaje się niemal zapraszać, by uczynić z niego coś wyjątkowego. Cebula, druga bohaterka tego dania, zostaje szybko obrana i pokrojona w cienkie plasterki. Rozgrzewasz na patelni odrobinę oleju i wrzucasz cebulę. Syczy i mięknie, aż zaczyna pachnieć tak, że trudno się oprzeć, by jej nie podjadać.

               Czytaj też: Śledzie zatopione w porach

W rondelku łączysz miód, ocet jabłkowy i wodę, a aromatyczne przyprawy – goździki, cynamon, liść laurowy i ziele angielskie – dodajesz z należytą uwagą. Podczas gdy całość powoli zaczyna się gotować, czujesz, jak zapach wypełnia całą kuchnię. Smaki słodki, kwaśny i korzenny zaczynają tańczyć w rondelku, a Ty z lekkim uśmiechem próbujesz marynaty, doprawiając ją szczyptą pieprzu.

Teraz zaczyna się prawdziwe układanie smaku. W szklanym naczyniu tworzysz warstwy: kawałki śledzi, miękką cebulę i chochla korzennej marynaty. Warstwa po warstwie, wszystko zaczyna wyglądać jak małe dzieło sztuki. Gdy skończysz, przykrywasz naczynie i wkładasz je do lodówki, choć nie jest łatwo czekać. Wiesz, że śledzie potrzebują przynajmniej 24 godzin, by osiągnąć pełnię smaku – najlepiej jednak zostawić je na dwa, a nawet trzy dni.

Wykończenie

Gdy w końcu przychodzi czas, wyjmujesz naczynie z lodówki. Śledzie lśnią w korzennej marynacie, a ich zapach zaprasza do stołu. Układasz je na półmisku, może dekorujesz odrobiną cebuli, i podajesz z ciemnym chlebem. Pierwszy kęs mówi wszystko: harmonia słodyczy, kwasowości i przypraw rozgrzewa serce i sprawia, że śledzie w korzennej marynacie stają się niezapomnianym przysmakiem.


wtorek, 26 listopada 2024

Nalewka z buraka z cytrusami – wykwintny smak natury

Nalewka z buraka z cytrusami to propozycja na oryginalny i zdrowy trunek o bogatym smaku i wyjątkowym aromacie. Łączy słodycz pieczonych buraków z orzeźwiającym smakiem cytrusów, tworząc unikalną kompozycję, która sprawdzi się zarówno jako aperitif, jak i digestif.

Pomysł na nalewkę z buraka z cytrusami narodził się z potrzeby połączenia tradycyjnych, polskich składników z nowoczesnym podejściem do smaków. Buraki od lat królują w polskiej kuchni jako składnik barszczu czy sałatek, ale ich naturalna słodycz i intensywny kolor czynią je również świetną bazą do nalewki. Połączenie ich z cytrusami, które wprowadzają orzeźwiające nuty, to efekt inspiracji kuchniami śródziemnomorskimi i chęci przełamania klasycznych przepisów. To jest to, co tygryski lubią najbardziej. 

 



Dodatkowo buraki znane są ze swoich właściwości zdrowotnych – wspomagają krążenie, wzmacniają odporność i dodają energii. Zestawienie ich z cytrusami bogatymi w witaminę C stworzyło nalewkę, która nie tylko zachwyca smakiem, ale może też wspierać organizm w chłodniejsze dni.

Składniki (na około 1,5 litra):

  • 3 średnie buraki (około 500 g)
  • 1 duża pomarańcza (najlepiej ekologiczna)
  • 1 duża cytryna
  • 250 g cukru (biały lub trzcinowy)
  • 750 ml wódki 40%
  • 250 ml spirytusu 95%
  • 100 ml wody (opcjonalnie, do rozcieńczenia smaku)

Etap 1: Przygotowanie składników

Najpierw dokładnie myję buraki, a następnie piekę je w piekarniku w temperaturze 180°C przez około 40–50 minut, aż będą miękkie. Po ostudzeniu obieram je ze skórki i kroję w cienkie plastry.

Cytrusy myję w gorącej wodzie, aby usunąć wszelkie zanieczyszczenia. Pomarańczę i cytrynę kroję w plasterki, pozostawiając skórkę – to ona nada nalewce wyjątkowego aromatu.

Etap 2: Maceracja

W dużym słoju układam warstwami buraki i plasterki cytrusów, zasypując je cukrem. Wlewam wódkę i spirytus, upewniając się, że składniki są całkowicie przykryte alkoholem.

Szczelnie zamknięty słój odstawiam w chłodne, ciemne miejsce na około 4–6 tygodni. W tym czasie co kilka dni wstrząsam słojem, aby cukier się rozpuścił, a smaki dobrze się połączyły.

Etap 3: Filtracja

Po okresie maceracji przecedzam nalewkę przez gęste sito lub gazę, a następnie filtruję przez filtr do kawy, aby była klarowna. Jeśli smak jest zbyt intensywny, dodaję przegotowaną wodę i mieszam.

Etap 4: Leżakowanie

Gotowy trunek przelewam do butelek i odstawiam na kolejne 2–3 miesiące, aby smaki mogły się w pełni przegryźć.

Porady i wariacje:

  • Możesz dodać kilka goździków lub szczyptę cynamonu, aby nadać nalewce bardziej korzenny aromat.
  • Jeśli wolisz delikatniejszy smak, użyj mniej spirytusu, a więcej wódki.

Podobne przepisy na blogu:


Nalewka z buraka z cytrusami to świetny pomysł na zdrowy i nietuzinkowy dodatek do domowego barku. Jej wyjątkowy kolor i smak z pewnością zachwycą Twoich gości. Jeśli spróbujesz tego przepisu, koniecznie podziel się wrażeniami! 

poniedziałek, 25 listopada 2024

Nalewka kokosowo-ananasowa – egzotyczny smak w butelce

Każdy, kto kocha tropikalne klimaty, powinien spróbować tej nalewki. Połączenie świeżego kokosa i soczystego ananasa z odrobiną alkoholu to doskonały sposób na przeniesienie się na rajską plażę bez wychodzenia z domu.

Adobe Firefly


Składniki (na około 1 litr nalewki):

  • 200 g świeżego kokosa (możesz użyć wiórków kokosowych, ale świeży kokos daje lepszy smak).
  • 500 g dojrzałego ananasa (już po obraniu i pokrojeniu).
  • 200 g cukru (białego lub trzcinowego, w zależności od preferencji).
  • 500 ml wódki 40%.
  • 250 ml spirytusu 95%.
  • 100 ml przegotowanej wody (opcjonalnie, do rozcieńczenia).

Etap 1: Przygotowanie składników

Na początku dokładnie przygotowuję składniki. Jeśli korzystam ze świeżego kokosa, rozłupuję go (to wymaga trochę wprawy, ale warto!) i ścieram miąższ na tarce o dużych oczkach. Alternatywnie, używam niesłodzonych wiórków kokosowych, ale zawsze stawiam na dobrą jakość, bo to przekłada się na finalny smak.

Ananas obieram ze skóry, usuwam twardy środek i kroję w drobną kostkę. Zależy mi na tym, aby był dojrzały – tylko wtedy nalewka ma ten charakterystyczny, tropikalny aromat.

Etap 2: Maceracja

Przechodzę do najważniejszego etapu – maceracji. W dużym, czystym słoju układam warstwami kawałki ananasa i kokosa, przesypując je cukrem. Dzięki temu owoce szybciej uwolnią swoje soki i lepiej połączą się z alkoholem.

Następnie zalewam wszystko wódką i spirytusem, dbając o to, żeby składniki były całkowicie zanurzone. Słoik szczelnie zamykam i odstawiam w chłodne, ciemne miejsce. Ważne, aby co kilka dni wstrząsnąć słojem – to pomaga równomiernie rozprowadzić cukier i przyspiesza macerację.

Czas oczekiwania to około 6–8 tygodni. To okres, kiedy owoce przekazują alkoholowi swoje najlepsze właściwości – smak, zapach i kolor.

Etap 3: Filtracja

Po dwóch miesiącach przystępuję do filtrowania. Na początku przecedzam nalewkę przez gęste sito, żeby usunąć większe kawałki owoców. Następnie używam filtra do kawy lub gazy, żeby uzyskać klarowny płyn. Ten krok wymaga cierpliwości, ale daje piękny efekt końcowy.

Jeśli uznaję, że nalewka jest zbyt mocna, dodaję przegotowaną i ostudzoną wodę. Wolę jednak rozcieńczyć ją delikatnie, by nie straciła swojego charakteru.

Etap 4: Leżakowanie

Gotową nalewkę przelewam do ciemnych butelek i odstawiam na kolejne 2 miesiące. To ważny etap – pozwala trunkowi nabrać głębi i harmonii. Przyznam, że czasem próbuję wcześniej, bo ciekawość bierze górę!

Porady i modyfikacje

  • Jeśli chcesz nadać nalewce bardziej deserowy charakter, na etapie maceracji możesz dodać kilka łyżek mleka kokosowego. Pamiętaj jednak, że skróci to trwałość trunku.
  • Dodatek kilku kropel ekstraktu waniliowego wzmocni egzotyczny aromat.
  • Pozostałe po maceracji owoce świetnie nadają się jako dodatek do deserów – wystarczy je posiekać i wykorzystać jako bazę do tropikalnego ciasta.

Podobne przepisy, które warto wypróbować:

Podsumowanie

Nalewka kokosowo-ananasowa to wyjątkowy trunek, który zachwyca smakiem i aromatem. Choć wymaga czasu i cierpliwości, efekt końcowy wynagradza wszystkie wysiłki. Polecam każdemu, kto marzy o egzotycznych przygodach w domowym zaciszu! 

wtorek, 16 stycznia 2024

Sałatka z buraków z ogórkiem kiszonym


Sałatka z buraków z dodatkiem ogórka kiszonego i kilku innych składników powoduje, że ginie smak czerwonego warzywa, a w ustach czujemy delikatny, lekki i wspaniały smak spożywanego posiłku. Potrawa jest tak znakomita, że nie ma szansy na dotrwanie do dnia następnego.

Ilustracja: Adobe Firefty



Do przygotowania sałatki z buraków potrzebujemy:

  • trzech średniej wielkości buraków
  • trzech ogórków kiszonych
  • jednego jajka, 
  • kwaśnego jabłka
  • czerwonej cebuli
  • łyżki chrzanu tartego
  • dużej łyżki majonezu i jogurtu
  • soku z cytryny
  • dwóch ząbków czosnku
  • soli i pieprzu do smaku

O walorach buraków można pisać grube tomy. Tak samo jak wiele miejsca zająć mogą przepisy zrobione z tego warzywa. W proponowanym tutaj przepisie można użyć buraka przygotowanego na co najmniej kilka sposobów. Sałatkę można zrobić z buraka gotowanego, pieczonego lub kiszonego. Za każdym razem smakuje inaczej, ale zawsze jest smaczna.

Buraczek pieczony w swoim smaku jest delikatny i świetnie komponuje się z sokiem z cytryny, jak w tym przypadku, lub pomarańczą. 

              Zobacz też: Jak upiec buraki

Ugotowanie buraka to, dla odmiany, najszybszy sposób na przygotowanie tego warzywa. Wystarczy wrzucić umyte bulwy do garnka, wstawić na kuchenkę i po mniej więcej godzinie cieszyć się ze składnika gotowego do dalszej obróbki. 

              Zobacz też: Jak ukisić buraki

Najbardziej kłopotliwe jest kiszenie buraków. Potrzeba na to co najmniej tygodnia, a najlepiej dwóch. Wybierając ten sposób nie możemy mieć też gwarancji, że wszystko się uda zgodnie z planem, bo kiszone buraki lubią spleśnieć i wtedy nadają się tylko do wyrzucenia. Ale jeśli operacje odniesie skutek, to - oprócz smacznych buraków - otrzymamy wspaniały sok z kiszonych buraków, który można pić lub wykorzystywać na przykład do zrobienia wybornego barszczu

Wykonanie

Gdy mamy już gotowe buraki trzemy je na tarce. Najlepiej zrobić to na takiej z dużymi oczkami. Do tarcia dobrze jest ubrać lateksowe rękawiczki, gdyż, jak wiadomo, buraczki lubią brudzić ręce, które potem trudno domyć.

W podobny sposób traktujemy ogórki i jabłko. Myślę, że trzy spore ogórki kiszone powinny wystarczyć, ale po ich wymieszaniu z burakami warto dokonać degustacji. Ogórki powinno być delikatnie czuć - gdy w ustach mamy smak samych buraczków, to jeszcze warto dostać ogórka.

Jabłko staramy się wybrać możliwe kwaśnie. Najlepiej w tego typu potrawach znajduje się szara reneta. Ale owoce tego gatunku coraz trudniej kupić, więc można użyć innego rodzaju jabłek, ale kwaskowych.

Czosnek trzemy na drobnej tarce. Tu też przydadzą się rękawice, bo zapach czosnku często równie trudno usunąć z dłoni jak umyć je z buraczanego koloru po starciu warzyw. 

Chrzan tarty może być kupny - jest wtedy delikatniejszy niż taki przygotowany samodzielnie. Trzeba go dodać tyle, by w całej potrawie był lekko wyczuwalny. Nie musimy się obawiać, że zdominuje smak sałatki, bo po kilku godzinach przestanie być wyczuwalny. 

Cebule czerwoną najlepiej drobno siekamy. Jeśli nie mamy czerwonej to się tym nie stresujmy. Wykorzystajmy taką, którą akurat mamy pod ręką. 

Do tych wszystkich składników dodajmy, również starte na tarce jajko ugotowane na twardo. Dobrze oddzielić żółtko, które kruszymy. Ładnie się trze tylko białko.

Wszystkie te składniki mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy łyżkę majonezu i opcjonalnie gęstego jogurtu. W wypadku tej sałatki majonez jest tylko łącznikiem i nie powinien za bardzo rzucać się w oczy. 

Bardzo dobrze jest jeśli tak przygotowanej potrawie damy kilka godzin na to by smaki się przegryzły. Wybornie smakuje dnia następnego. 




sobota, 26 lutego 2022

Żeberka w miodzie. I z pomarańczami

Żeberka wieprzowe staram się wybierać takie z mniejszymi kostkami. Mięso w nich jest delikatniejsze i mniej tłuste czyli smaczniejsze. Przygotowane razem z miodem w pomarańczach smakują nawet tym, którzy raczej unikają  jedzenia żeberek. 


Do przygotowania żeberek w miodzie z pomarańczami potrzebujemy: 

  • 1 kg surowych żeberek
  • dwóch pomarańczy
  • dwóch łyżek miodu
  • pół łyżeczki cynamonu
  • czterech goździków
  • dwóch cebul 
  • łyżki oleju
  • soli i pieprzu

Chyba każdy wie, że żeberka wieprzowe są surowcem uniwersalnym. Świetnie nadają się na grilla. Można je marynować, piec, gotować, dusić, wędzić. Mogą być wspaniałym produktem do przygotowania pożywnych potraw, takich jak na przykład kwaśnica góralska, lub surowcem na którym przygotujemy bulion pod grochówkę. 

Mięso fajnie łączy się z innymi produktami, które znakomicie podkreślają jego smak. W tym celu często wykorzystuje się miód.  Przygotowanie marynaty miodowo-musztardowej jest stosowane przez wielu zawodowych kucharzy. Prawdziwy smakosz żeberek wie, że lubią one być przygotowywane w piwie. 

Wykonanie

Umyte i wysuszone żeberka wieprzowe kroimy na drobniejsze kawałki. Z reguły staram się wybrać takie na dwie kostki. Tak sprawione kawałki solimy i pieprzymy, a następnie podsmażamy krótko na patelni. Podsmażone wrzucamy do garnka lub naczynia żaroodpornego. 

Obieramy cebulę, kroimy ja na plasterki i na patelni podsmażamy je na złoto. Smażenie cebuli też można podnieść do rangi sztuki, a gotowa potrawa będzie jeszcze smaczniejsza. 

Gdy cebulka się złoci na patelni my przyprawiamy żeberka. Posypujemy je cynamonem, podlewamy miodem. Najlepiej co tego celu użyć miodu lipowego lub rzepakowego. Z jednej pomarańczy cienko zdejmujemy skórkę, którą posypujemy mięso. Podlewamy je sokiem wyciśniętym z obu owoców. Na koniec do naczynia wrzucamy przysmażoną cebulkę. 

         Zobacz też: Żeberka duszone w kapuście 

Tak przygotowane danie powinniśmy odstawić na godzinkę lub dwie, żeby przeszły smakami. Potem wstawiamy je na gaz i dusimy aż mięso będzie miękkie. Zajmuje to około dwóch godzin, a żeberka nadają się do podania, gdy mięso łatwo odchodzi od kości. 

Mniej więcej po godzinie duszenia do naczynia można dodać obrane ziemniaki, które ugotują się razem z żeberkami i ich smak będzie bardziej pasować do całej potrawy.

Podając żeberka w pomarańczach warto polać je sosem, w którym się one udusiły. Żeby go zagęścić można sos zredukować w osobnym garnuszku z dodatkiem masła. 





sobota, 13 marca 2021

Aromatyczne śledzie w dwóch olejach

Tym razem proponuje przygotowanie śledzia w mieszance olejów - lnianego i rzepakowego. Dodane do niego przyprawy spowodują, że posiłek będzie aromatyczny i ciągle będziemy chcieli więcej śledzia i więcej...

Fot. Fotolia.pl
 

Płaty śledziowe są łatwo dostępne, ale nie wszędzie kupimy takie wysokiej jakości. Można oczywiście pójść na zakupy do dyskontu, ale warto odwiedzić kilka lokalnych sklepików. Jeśli mamy odrobinę szczęścia to trafimy na takiego, który nie idzie na łatwiznę i sprowadza matiasy z dobrych źródeł. A wtedy i finalne danie zasmakuje każdemu.

Do przygotowania śledzia w dwóch olejach potrzeba: 

  • 6 płatów śledziowych
  • 2 cebule (czosnkowe lub słodkie)
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 4 liście laurowe
  • łyżeczka pieprzu czarnego w ziarnach
  • pół łyżeczki gorczycy
  • pół łyżeczki nasion kopru
  • 2 goździki
  • ok. 100 ml oleju lnianego
  • ok. 100 ml oleju rzepakowego

Sposobów na przygotowanie płatów śledziowych, potocznie i błędnie zwanych matiasami, jest co niemiara. Śledzie można przygotowywać w occie, można również w oleju lnianym. Rybę tę można wykorzystać do zrobienia chłodnika. Płaty śledziowe można podawać z jabłkiem, porem, w śmietanie, kiszonym burakiem, suszoną śliwką, pomidorem itp. Więcej przepisów i różnych pomysłów znajdziecie klikając w pasek pod tytułem bloga wybierając "śledzie".

Wykonanie

Przygotowanie śledzika w dwóch olejach nie jest trudne. Cała tajemnica tkwi jednak w przyprawach, a dokładniej w ich potraktowaniu. Początkowo ich skład może nieco zaskakiwać, ale efekt będzie murowany.

Śledzie w dwóch olejach. Fot. Autor

Przygotowanie potrawy zaczynamy dzień albo i dwa dni wcześniej. Przyniesionych ze sklepu płatów nie płuczemy w wodzie. W ogóle im mniej kontaktu śledzia wyłowionego z morza lub oceanu, tym lepiej. Rybę wkładamy do naczynia szklanego i zalewamy mlekiem. Odstawiamy w chłodne miejsce na minimum dwie godziny. Lepiej na całą noc, a jeszcze lepiej na dwie.

Wyjęte z mleka płaty śledziowe obmywamy z mleka. Po takiej kąpieli są one dużo delikatniejsze, a jednocześnie nie tracą swojego, tak lubianego, aromatu śledziowego. Są nadal słone, a przecież nie powinny być słodkie. 

Czytaj też: Śledzie w zalewie olejowo-octowej

Tuż przed wyjęciem śledzia z mleka przygotowujemy cebulę. Obieramy i kroimy w piórka. Solimy i odstawiamy na sitku, żeby cebula straciła nieco soku. Nie warto go wylewać, ponieważ ma wiele wartości zdrowotnych.

W składnikach pisałem, by na potrzeby tego dania wykorzystać cebule czosnkową lub słodką. Jest ona dużo bardziej aromatyczna niż ta najpopularniejsza białą, więc i ostateczny smak będzie całkiem inny. Można też wykorzystać cebule czerwoną, ale - uwaga - zmieni ona kolor i całość nie będzie wyglądała zbyt apetycznie. 

Teraz zabieramy się za pozostałe dodatki. Ziarna kopru (ja często wykorzystuje do tego zasuszone w lecie baldachy kopru do kiszenia ogórków), gorczycę, liście laurowe, ziele, pieprz i goździki umieszczamy na małej patelni.  Prażymy je na wolnym ogniu aż do momentu kiedy gorczyca zacznie podskakiwać. 

Nie trwa to długo. Ale wystarczy, by niezwykły aromat rozszedł się po całym mieszkaniu. Drażni zmysły i zachęca do tego, by śledzika zjeść już natychmiast. A tu, niestety, trzeba nieco poczekać. 

Gorące jeszcze przyprawy dodajemy do oleju. Mieszankę oleju rzepakowego i lnianego przygotowujemy w proporcji mniej więcej 1:1 choć nie jest to ortodoksyjna zasada. 

Teraz nie zostało już nic innego, jak umieścić śledzie w słoiku przekładając je cebulą. Zalewamy je olejem z przyprawami i odstawiamy w chłodne miejsce na co najmniej kilka godzin. 

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Jak zasadzić rzeżuchę

Uprawa rzeżuchy, najczęściej stosowana przed Wielkanocą, jest czynnością banalnie prostą. Takie zadanie spokojnie możemy polecić dzieciom, na pewno sobie poradzą. 


Fot. DaveJonesphotography z Pixabay 

Zaczynamy od tego, by wybrać odpowiednie naczynie, w którym można zasadzić rzeżuchę. Jeśli ma ona dekorować stół wielkanocny znajdź jakiś ozdobny półmisek, salaterkę, przeźroczysty pojemnik lub nawet skorupki jajek. Ograniczy Cię tylko fantazja. 

Zobacz też: Jak zrobić zakwas na Wielkanocny żurek

Po zasadzeniu rzeżuchy pierwsze kiełki powinny się pojawić już drugiego lub trzeciego dnia. Ważne jest to, by wegetowała ona w ciepłym i jasnym miejscu. Na przykład na parapecie okiennym. Ale na pewno nie stawiaj jej bezpośrednio na kaloryferze.

Rzeżucha nadaje się także do jedzenia, nie tylko do ozdoby. Niektórzy preferują jedzenie rzeżuchy we wczesnym stadium rozwoju tj. około 3-6 dnia od posadzenia. Po 10 dniach rzeżucha osiąga swoją finalną postać. Sadzić ją można przez cały rok, nie tylko wiosną.

A oto poszczególne kroki, które musimy wykonać by posadzić rzeżuchę:


1.     Wyłóż naczynie watą, ligniną lub gazą, po czym zwilż je wodą.

2.     Na tak przygotowanym podłożu rozprowadź równomiernie nasiona.

3.     Przy pomocy zraszacza zwilż nasiona wodą.

4.     Codziennie podlewaj uprawę

5.     Pozostaw w jasnym i ciepłym miejscu.

6. Jeśli chcesz zieloną rośliną ozdobić kanapki lub inną potrawę ścinaj rzeżuchę nożyczkami.