sobota, 7 grudnia 2019

Makaron ze szpinakiem

Makaron ze szpinakiem to potrawa szybka w przygotowaniu, ale dla osób które lubią makaron i szpinak. Oraz czosnek. Bo to są główne składniki tego dania.

Fot. Couleur 

A tak w ogóle musimy przygotować:

  • makaron dla 2 osób
  • 6-7 kostek mrożonego szpinaku
  • 100 g pleśniowego sera
  • masło
  • 4-5 ząbków czosnku
  • jajko
  • gałka muszkatołowa
  • sól
  • pieprz
Do zrobienia makaronu można użyć praktycznie każdego makaronu. Wedle gustu i zawartości spiżarni. Szpinak natomiast najczęściej wykorzystuję mrożony w kostkach. Bo w przygotowaniu jest szybszy i mniej pracochłonny niż świeży. Jeśli ktoś woli obierać świeży szpinak to oczywiście będzie miał smaczniejszy obiad. 

Czytaj też: Jak zrobić samemu pyszny makaron

Mrożony szpinak trzeba najpierw rozmrozić. Najlepiej robić to powoli, by zachować strukturę liścia. Gdy rozmrożony położymy na patelni, wtedy można a właściwie trzeba, rozdrobnić go na pojedyncze liście. 

Rozmrożony szpinak wrzucamy na patelnie z rozpuszczonym masłem. Dodajemy drobno posiekany a wcześniej zmiażdżony czosnek i smażymy. Posypujemy pokruszonym serem pleśniowym i intensywnie mieszamy.

Szpinak bardzo lubi czosnek, więc nie można go żałować. Tak samo dodawany ser powinien mieć intensywny smak. Inaczej szpinak może wydawać się mdły.

Surowe jajko wbijamy do filiżanki i mieszamy do otrzymania jednolitej masy. Gdy szpinak jest usmażony a ser roztopiony polewamy je jajkiem intensywnie mieszając aż do ścięcia.  Jajka - powinny zostać widoczne małe "plamy" bo białku - wielkości ziarnka piasku.

Zobacz też: Fettuccine carbonara czyli boczek z makaronem

Kolejny etap do wrzucenie na patelnię ugotowanego wcześniej makaronu. Makaron gotujemy nieco krócej niż mówi nam instrukcja na opakowaniu, bo jeszcze spędzi chwilę na gorącej patelni. Całość trzeba wymieszać i można już rozkładać na talerze.

Do takiej potrawy wybornie smakuje wytrawne czerwone wino. Albo sok pomidorowy.



czwartek, 5 grudnia 2019

Risotto ze szpinakiem i suszonymi pomidorami

Risotto ze szpinakiem i suszonymi pomidorami miałem przyjemność gotować z okazji promocji nowej książki Katarzyny Gubały pt. "Wege energia. Moc i siła z roślin". Danie wyszło absolutnie obłędnie i chciało się je jeść bez końca.

Składniki do risotta. Fot. Pan Piter

Do przygotowania risotto potrzebne jest:


  • 200 g ryżu arboria
  • 100 g świeżego szpinaku
  • 1 ząbek czosnku
  • 50 g oleju kokosowego
  • 2 cebule 
  • szklanka suszonych pomidorów w oleju
  • 400 g mleczka kokosowego
  • 100 ml białego, wytrawnego wina
  • 4 łyżki płatków drożdżowych


Kasia Gubała jest znaną miłośniczką kuchni wegańskiej i wspomniana książka jest już siódmą w jej wykonaniu. Prezentacja tej najnowszej pozycji w bibliografii Katarzyny odbyła się przy okazji otwarcia kolejnej placówki pod szyldem: "Organic farma zdrowia". 

Miejsce to ze wszech miar idealnie pasuje do koncepcji kulinarnej Kasi Gubały. Sklep zlokalizowany niemal w centrum Wrocławia, na prawie 500 mkw., oferuje wyłącznie zdrową, certyfikowaną żywność. 

Nie pierwsze to warsztaty kulinarne pod okiem tej autorki. Na zorganizowanym już przez Gubałę gotowaniu we wrocławskim Art Hotelu, pod okiem szefa kuchni, mogłem już przygotować fantastyczne wegańskie risotto z grzybami


Katarzyna Gubała i Słoawomir Chroń, prezes OFZ
Nie ma nic dziwnego w tym, że risotto jest tak popularne w kuchni wegańskiej. Ryż arborio, który jest najlepszym rodzajem ryżu do tej potrawy, jest źródłem węglowodanów, błonnika, białka i mikroelementów oraz witamin. Jest tolerowany przez bezglutenowców, nie wywołuje alergii. 


Wykonanie

Pierwszy krok do zrobienia risotta ze szpinakiem jest... przygotowanie samego szpinaku. Umyty podsmażamy na jednej łyżce oleju kokosowego, na którym lekko podsmażyliśmy już czosnek. Szpinak przyprawiamy szczyptą soli i białego pieprzu.  

Zobacz też: Risotto pieczone z dynią i szałwią

Szpinak odkładamy do miseczki na bok i zajmujemy się cebulą. Siekamy ją na drobne kawałki i rumienimy ją na reszcie oleju kokosowego. 

W tym czasie zajmujemy się pomidorami. Kroimy je w cienkie paski i dorzucamy na patelnię. Po chwili wrzucamy na nią ryż.

Ryż przez kilka minut szklimy i zalewamy najpierw mleczkiem kokosowym, a potem winem. Do tej potrawy absolutnie nie nadaje się wino czerwone (zmieni kolor ryżu i nada potrawie nieapetyczny wyraz) ani słodkie. Musi być wino białe wytrawne i już!

Tak zalany ryż gotujemy na wolnym ogniu przez około 20 min. Musimy cały czas mieszać, aby się nic nie przypaliło. Gdyby ryż był jeszcze twardy, a mleczko wyparowało, to możemy się ratować dolewając na patelnię wody. 

Pod koniec gotowania dodajemy szpinak, połowę płatków drożdżowych i dokładnie mieszamy zwracając uwagę, by płatki nie zlepiały się w wafle. Jeśli trzeba całość doprawimy jeszcze solą i pieprzem.

Wegańskie risotto podajemy posypane szczyptą płatków drożdżowych, które swoim aromatem doskonale naśladują żółty ser. 

Przepis pochodzi z książki pt. "Wege energia. Moc i siła roślin". Katarzyna Gubała, wyd. Septem.pl 2019 r.


wtorek, 3 grudnia 2019

Golonka gotowana i pieczona w piwie

Golonka była śliczna, pochodziła z tylnej nogi i ważyła 1,2 kg. Poddałem ją prawdziwym torturom. Najpierw golonkę zapeklowałem, potem ugotowałem, a na końcu podpiekłem w piwie. Obłęd i niebo w gębie.

upieczona golonka z chrupiaca skrorka
Fot. Matthias Lipinski


Ale po kolei. Najpierw golonkę zapeklowałem według przepisu podanego tu poprzednio. Wstawiłem w sobotę i na parapecie w sypialni trzymałem do czwartku. Rano wziąłem garnek o pojemności 5 l, i włożyłem do niego golonkę uprzednio opłukaną z peklówki.

Nalałem wody do pełna i zagotowałem. Na ogniu trzymałem to około 1,5. Dodałem kilka listków bobkowych, kilka ziarenek angielskiego ziela, cebule przypaloną na gazie, kawałek pora, marchewkę i pietruszkę. Prawidłowe gotowanie golonki w tym wypadku to ważna czynność i warto zrobić to starannie. 

Zobacz też: Golonka gotowana w piwie z sosem piwnym

upieczona golonka na ruszcie
Fot. Pan Piter
Pogotowałem tak razem przez 45 min. Rozgrzałem piekarnik i przełożyłem golonkę do szklanego naczynia żaroodpornego. Podlałem ją dwoma chochlami wywaru, w którym się gotowała i pół szklanką jasnego piwa. I wstawiłem do piekarnika rozgrzanego do ponad 200 stop.C

Ponieważ w tym czasie głód rodzinę złapał nie piekliśmy już golonki dłużej. Prawda, że wyszła pięknie?

Czytaj też: Galaretka z golonki lepsza niż z zimnych nóżek

Ostatni etap, czyli pieczenie można według tego samego przepisu, wykonać nieco inaczej. Otóż po ugotowaniu pozbywamy się kości. Skórę nacinamy w kratkę i posypujemy kminkiem. Nadziewamy na rożen i tak pieczemy do uzyskania pożądanego koloru - aż skórka będzie rumiana i chrupiąca.


Karp pieczony po staropolsku

Przepis na karpia po staropolsku jest świetnym przepisem dla osób, które mają filety z karpia. Tak przygotowany karp jest pełen aromatu i na pewno stanowić będzie ważny punkt na wigilijnym stole.


Do przygotowania karpia po staropolsku potrzebujemy:


  • 1 kg filetów z karpia
  • 125 ml czerwonego, wytrawnego wina
  • 150 g suszonych moreli
  • 1 cytrynę
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół łyżeczki imbiru
  • pół łyżeczki otartej skórki z cytryny
  • 6 goździków
  • 1 łyżki mąki
  • 1 łyżki masła
  • cukru
  • soli

Ciekawa jest kariera karpia. Znany i hodowany od średniowiecza w Polsce popularność zdobył dopiero w czasach PRL-u czyli wielkiej niemocy gospodarki żywieniowej. Ale nawet wtedy nie przestrzegano wszystkich zasad hodowli. Mówiono, że najlepsze są takie okazy ważące do 1,2 kg, bo większe mocno pachną mułem.

Tymczasem okazuje się, że obecnie najlepszymi rybami są takie ważące grubo ponad 2 kg. i odpowiednio hodowane wcale nie zniechęcają do jedzenia mulistym aromatem. Obecnie karp pachnie karpiem i warto go przygotowywać na różne sposoby.

O tym, że karp nie jest rybą-chwastem niech świadczy fakt, że nie raz lądował na stołach koronowanych głów. Z XIX wieku pochodzi niemiecka receptura podawania karpia na niebiesko. Tak przyrządzona ryba często była cesarskim posiłkiem. 

W naszej tradycji, niestety, utarło się smażenie karpia na Wigilię. Smażony jest on z reguły za długo, przez co dzwonka są suche i nigdy za nimi nie przepadałem. Zawsze wolałem karpia pieczonego i to nie tylko na Wigilię, który smakuje naprawdę wybornie. 

Ponieważ karp jest teraz w sklepach dostępny przez cały rok warto, by częściej pojawiał się na naszych stołach. 

Wykonanie
Rys. sharkdark 
Pracę zaczynamy od umycia filetów z karpia. Potem je suszymy na ręczniku papierowym i skrapiamy sokiem cytryny. Na koniec wkładamy do lodówki.

Następnie przygotujemy sos. W tym celu kroimy suszone morele (jeśli mamy dostęp do świeżych to potrzeba ich około 250 g, ale musimy je obrać ze skórki i wydrylować). Wrzucamy je do blendera. Dolewamy czerwonego wina, soku z cytryny i dodajemy wszystkie inne przyprawy. Miksujemy do uzyskania niemal jednolitej masy.

Czytaj też: Flądra jak z nad morza smażona w domu

Teraz wracamy do filetów. Wyjmujemy z lodówki i kroimy na mniejsze kawałki. Obtaczamy w mące i na rozgrzanej patelni na oleju smażymy filety po obu stronach na złoty kolor.

Podsmażone filety wkładamy jeszcze do naczynia żaroodpornego wysmarowanego masłem. Dodajemy sos i umieszczamy w piekarniku rozgrzanym do 180 stop. C na 7 min.

Upieczonego karpia wykładamy na półmisek i dekorujemy pietruszką i cytryną. Jeśli okaże się, że przygotowaliśmy za dużo karpia, to nie ma co się martwić. Na lepsze czasy możemy go przechować marynując rybę w occie


poniedziałek, 2 grudnia 2019

Gołąbki po góralsku z sokiem z kiszonej kapusty

Gołąbki to popularne danie, które ma swoje odmiany w różnych zakątkach kraju. Pod tym pojęciem rozumie się mięso wymieszane z kaszą lub ryżem podane zawinięte w liściu kapusty.

piec golabkow po goralsku wypozonych na talerz
Fot. Ulrike Leone

Jakie mięso można użyć do gołąbków? Praktycznie każde. Możne je też mieszać. Może to być karczek wieprzowy, biodrówka, pręga wołowa, można też je robić dodając mięsa drobiowego. Sęk w tym by użyte mięso nie było zbyt suche.

W zależności od naszych upodobań można mięso miesząc z ryżem lub kaszą gryczaną lub jęczmienną. Różnej też można użyć do gołąbków kapusty. Mogą to być liście kapusty białej, włoskiej lub liście kapusty kiszonej w całych główkach

Wiele osób chętnie zjada tę potrawę, ale niechętnie ją przygotowuje. Dlatego też warto pokusić się o przygotowanie gołąbków w taki sposób, nie farszu nie trzeba było zawijać w liście kapusty. Takie odwrócone gołąbki można zrobić albo z kapustą kiszoną, albo wykorzystując mięso drobiowe i poszatkowaną zwykłą kapustę białą. Tak przygotowane gołąbki bez zawijania można zapiec w sosie pomidorowym. 

Ponieważ przygotowanie gołąbków to czasochłonna praca warto zrobić ich więcej. Nadwyżkę warto wtedy zamrozić na czas, gdy nie będziemy mieli kiedy zająć się gotowaniem.

Do przygotowania gołąbków po góralsku potrzebne są takie składniki:


  • 1 duża główka białej kapusty kiszonej
  • 0,5 l soku z kiszonej kapusty
  • 15 dag wędzonego boczku
  • sól
  • liść laurowy

Oprócz tego osobno musimy zgromadzić składniki na farsz:


  • 60 dag baraniny
  • 1 dużą cebulę
  • 1 szklankę kaszy jęczmiennej
  • 1 szklankę ryżu
  • 1 łyżkę smalcu
  • sól, 
  • pieprz

Robienie gołąbków zaczniemy od przygotowania farszu. Najpierw musimy ugotować ryż i kaszę jęczmienną. Musimy je gotować osobno.

W czasie gdy garnki z ryżem i kaszą się gotują przygotowujemy pozostałe składniki farszu. Na patelni rozgrzewamy smalec i przysmażamy na nim drobno pokrojoną cebulę. Gdy ona się przyrumieni kładziemy na tę patelnię zmielone wcześniej mięso baranie. Gdy mięso się przypiecze wrzucamy je do miski i łączmy z ugotowanym już ryżem i kaszą. 

Teraz wszystkie te składniki dokładnie mieszamy i przyprawiamy solą i pieprzem. Od tego, jak uda nam się ów farsz doprawić, zależy ostateczny smak gołąbków.

Czytaj też: Kwaśnica, zupa z kiszonej kapusty

Czas zająć się kapustą. Najpierw musimy ją sparzyć. Zalaną wrzątkiem zostawiamy na około trzy minuty. Potem wykrawamy głąb i główkę wkładamy do dużego garnka z osoloną wrzącą wodą. Musimy poczekać aż liście zmiękną.

Gdy już wyjęta z wrzątku kapusta nieco ostygnie odrywamy od niej poszczególne liście. Wkładamy w nie przygotowany już farsz i zawijamy. Gotowe wkładamy do garnka wyłożonego niepotrzebnymi liśćmi kapusty. Gdy garnek się zapełni zalewamy go sokiem z kiszonej kapusty, dodajemy liść laurowy i na małym ogniu gotujemy pod przykryciem przez co najmniej pół godziny. 

Gotowe wykładamy na talerz i polewamy skwarkami z usmażonego boczku wędzonego. 



Banany w kawie

Banany w kawie to propozycja dla miłośników kawy i jednocześnie zwolenników lekkich deserów. Danie jest proste w przygotowaniu i smakuje wybornie.

Fot. silviarita 

Do przygotowania bananów w kawie potrzebujemy:


  • 4 niewielkich bananów
  • 15 ml kawy rozpuszczalnej
  • 15 ml gorącej wody
  • 25 g cukru trzcinowego
  • 250 ml jogurtu greckiego
  • prażonych migdałów
  • soku z cytryny

Zaczynamy od bananów, które muszą być dojrzałe. Jednego obieramy ze skóry i kroimy w plastry. Można go skropić sokiem z cytryny, tak by nie ciemniał. Pozostałe banany, po obraniu, rozcieramy widelcem na talerzu.

Zobacz też: Przepis na szybką nalewkę kawową

Rozpuszczoną w gorącej wodzie kawę wylewamy na roztarte banany. I rozpoczynamy umieszczanie ich w pucharkach. Najpierw nakładamy trochę pogniecionych bananów z kawą i posypujemy je cukrem trzcinowym (w ogóle zawsze do kawy tego rodzaju cukier jest polecany). Na to nakładamy łyżeczkę jogurtu. Dobrze żeby był gęsty, taki właśnie jak grecki. 

W ten oto sposób otrzymujemy pierwszą warstwę - w ten sam sposób nakładamy następne do wyczerpania składników. Dla upiększenia ostatnią warstwę jogurtu możemy wymieszać z odrobiną kawy. Otrzymamy taki marmurkowy wzór.

Czytaj też: Jak zrobić likier czekoladowy

Całość dekorujemy plastrami banana i prażonymi migdałami. Zjadamy natychmiast po zrobieniu.


Jak ugotować jajka na twardo

Dziesięć czy może pięć minut? Ile powinno się gotować jajko, by było idealnie ugotowane na twardo? Żółtko musi być twarde w całości, nie może się rozlewać ani trochę a jednocześnie nie powinno mieć zielonej obwódki.

ugotowaone na twardo jaja pociete w plastry na chlebie
Fot. congerdesign

Jajka na twardo mają w kuchni wielorakie znaczenie. Można je podać na kanapkach, z majonezem. Można dodać do różnych sałatek, takich jak na przykład sałatka z wędzonej makreli

Dobrze ugotowane jajko na twardo to takie, które ma twarde żółtko, w żadnym fragmencie nie ma ono galaretowatej struktury. Jednocześnie żółtko jest idealnie sztywne, nie galaretowate. Jajko ma mieć całą skorupkę i w czasie gotowania nie może wypływać z niego białko. A jeśli nawet skorupka pęknie to wielkiej tragedii z tego nie róbmy. 

Żeby jajko spełniało te wymagania potrzeba przestrzegać kilku wskazówek:

Po pierwsze

Jajka wrzucamy na wrzątek obficie posolony (zapobiega to, lub znacznie ogranicza, wypływaniu białka, gdy skorupka jest nieszczelna).

Przeczytaj też: Jak samemu zrobić dobry makaron

Po drugie

Nie gotujemy jajek wyjętych prosto z lodówki - różnica temperatury sprzyja pękaniu skorupki. Jajko przed wrzuceniem na wrzątek dobrze jest umyć w ciepłej wodzie i zostawić by się ogrzało do temperatury pokojowej. Jajka też będą miały mniejszą skłonność do pękania jeśli zawiniemy je w serwetkę tak, by przypominały cukierek. 

Po trzecie

Gotujemy przez osiem i pół minuty! To taka ortodoksyjna zasada, która została wymyślona przez zawodowych kucharzy, którym do kuchni trafiają się zawsze jajka o tej samej wielkości. Gotując w domu musimy się zastanowić, czy mamy jajka małe czy duże, czy dużo jajek wrzucamy do małego garnka (nie polecamy) czy mało jajek do dużego garnka (to już wiele lepiej). Niech te 8,5 minuty będzie wzorcem do którego dodamy lub odejmiemy ze 30 sek. 

Po czwarte

Ugotowane jajka natychmiast zalewamy zimną woda, lub - jeszcze lepiej - wrzucamy do miski z lodem. Chodzi o to, by je jak najszybciej ochłodzić - po wyjęciu z wrzątku jajko jest gorące i żółtko, już niepotrzebnie, nadal się ścina.