Najlepszy nawet żurek sklepowy nie zastąpi zakwasu zrobionego w domu. Nie jest to szczególnie skomplikowane, ale domowe wykonanie zakwasu na żurek wymaga nieco staranności, odpowiednich składników, dobrej mąki i... wody.
Do przygotowania zakwasu na domowy żurek potrzeba więc:
- szklanki mąki żytniej razowej
- kromki chleba razowego
- 2-3 ząbków czosnku
- ziaren ziela angielskiego
- ziaren pieprzu
- listków laurowych
Musimy też przygotować naczynie kamionkowe lub szklane o pojemności co najmniej półtora litra.
Pracę zaczynamy od przegotowania wody. W przypadku zakwasu na żurek obowiązuje ta sama zasada co przy produkcji piwa. Bardzo dużo zależy od jakości wody. Dobrze więc będzie jeśli zrezygnujemy z tej wodociągowej, a przegotujemy wodę mineralną. Gdy woda stygnie zajmujemy się pozostałymi składnikami.
Czytaj też: Bulion warzywny po francusku
Czosnek lekko miażdżymy. Nie musimy go przedtem obierać z łupin - razem z nimi będzie bardziej aromatyczny. Wystarczą dwa większe, lub trzy mniejsze ząbki.
Do naczynia najpierw wsypujemy szklankę mąki żytniej razowej. Dodajemy przygotowany czosnek, kilka ziaren ziela angielskiego i kilka pieprzu. Dwa listki laurowe powinny wystarczyć. Dodajemy jeszcze skórkę z kromki chleba razowego i to wszystko zalewamy litrem wody i starannie mieszamy.
Zobacz też: Jak robić domowy żurek
Naczynia nie musimy zamykać szczelnie. Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy w ciemne miejsce na cztery dni.
Na przygotowanie żurku - porcji na cztery osoby - wystarcza mniej więcej połowa zakwasu. To co nam zostanie możemy przechowywać szczelnie zamknięte w lodówce przez kilka tygodni.
Nalewka kawowa ma dwie zalety. Nie wymaga długiego czasu przechowywania i jest łatwa w filtrowaniu. Nalewkę kawową możemy podać już w kilka dni po jej przygotowaniu.
 |
| Fot. MabelAmber |
Do zrobienia nalewki z kawy potrzeba jedynie:
- 15 g kawy
- 3/4 l wody
- 50 g cukru
- 1/2 laski wanilii
- 1/2 l brandy
Nalewka kawowa ma co najmniej kilka zalet. Po pierwsze - jest łatwa w przygotowaniu. Po drugie - możemy ją robić przez cały rok, bo składniki są łatwo dostępne. Po trzecie w końcu - przygotowana według podanego tu przepisu nie musi długo dojrzewać - jaj wyprodukowanie zajmuje kilka dni. A na pewno ucieszy gdy po kieliszku napijemy się jej do deseru.
Zobacz też: Nalewka kawowa na rumie
Kawę drobno mielimy i zaparzamy w szklance wody. W tym czasie w garnuszku z pól litrem wody rozpuszczamy cukier. Gdy kawa się już zaparzy filtrujemy ją (wystarczy filtr do kawy) i wlewamy ją do słoja, do którego dodajemy wszystkie inne składniki. Na końcu zalewamy brandy i odstawiamy na trzy dni.
Czytaj też: Nalewka kawowa na spirytusie
Po tym czasie nalewkę z kawy ponownie filtrujemy i wlewamy do butelek. Nalewka już jest gotowa do spożycia.
Nalewka tradycyjna to taka, w której owoce nie stykają się z alkoholem, wiszą nad nim, lecz oddają swój aromat pod wpływem oparów spirytusu. Taką nalewkę można przygotować praktycznie z każdych owoców nie patrząc na porę roku.
Do przygotowania nalewki tradycyjnej potrzebujemy:
- spirytusu
- owoców
- wódki
- wody i miodu opcjonalnie
Przepis nie ma stałych proporcji. Wszystko zależy od wielkości naczynia w którym nalewkę przygotowujemy oraz ilości owoców. Praca polega na tym,że na dno słoja nalewamy nieco spirytusu. Tak mniej więcej na dwa palce.
Teraz do słoja wkładamy gazę i wsypujemy owoce. Ale musimy to tak zrobić, żeby gaza wisiała mniej więcej 3 cm nad spirytusem i absolutnie go nie dotykała. Tak też szczelnie musimy zamknąć słój, który ostawiamy na trzy tygodnie. Może stać w miejscu nienasłonecznionym.
Od tego, że owoce wiszą nad alkoholem, mówimy, że ta nalewka to wisielec.
Po tym czasie gazę z owocami wyjmujemy. Owoców nie należy wyrzucać - zrobić z nich można wiele rzeczy od dżemu począwszy na cieście skończywszy. Wyciskanie z nich soku, by dodać do spirytusu nie jest dobrym pomysłem, bo zabiją aromat owoców, które uwalniały się bez stykania się z alkoholem.
Zobacz też: Nalewka pomarańczowa na spirytusie
Do słoja nalewamy natomiast wódki w takiej samej ilości ile było spirytusu. Nalewka jest wtedy mocna, ma około 70%. Jeśli chcemy, by była słabsza to musimy zmniejszyć ilość dolewanej wódki na rzecz wody.
Tak przygotowana nalewka jest wytrawna o bardzo silnym aromacie. Jeśli ktoś lubi słodsze, to może dodać do niej rozpuszczoną łyżkę miodu.
Powstaje jeszcze pytanie, jakie owoce są najlepsze na tę nalewkę? Jak już wcześniej napisano, mogą to być owoce dowolne. W zimie nalewkę można nastawiać z suszonych owoców, pomarańczy (wykorzystywanych chyba najczęściej), mandarynek. Można ją także sporządzać z rodzynek, jarzębiny, ziół, zielonych orzechów.
Czytaj też: Szybka nalewka kawowa
Jeśli planujemy zrobić ją słodszą, to warto na ten cel przeznaczyć wiśnie, maliny lub śliwki. Owoce ze skórką należy przed powieszeniem ponakłuwać. Jeśli zdecydujemy się na pomarańcz, to oprócz tego, że trzeba ją dokładnie umyć, można w nią wbić kilka goździków lub/i ziaren kawy. Nie należy z tym jednak przesadzać.
Kto lubi pączki, ale boi się kalorii ten może spróbować zrobić je inny sposób. Nie wiem, kto wymyślił kartoflane pączki, ale dają się jeść z apetytem.
Składniki potrzebne do zrobienia pączków z ziemniaków:
- 1 kg ziemniaków
- 1 cebula
- 2 łyżki masła
- 4 jajka
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- 4 łyżki mąki
- sól, pieprz
- sklarowane masło lub olej do smażenia
Kartofle gotujemy i przecieramy przez sito. Cebulę parzymy, ścieramy na tarce lub drobno siekamy i dusimy na maśle.
Zobacz też: Jak zrobić kopytka ziemniaczane
Do ziemniaków dodajemy żółtka, mąkę, sól, pieprz, śmietanę i cebulę. Białka ubijamy na sztywną pianę i dodajemy do masy ziemniaczanej. Lekko mieszamy, po czym formujemy łyżką okrągłe pączki i smażymy na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na złoty kolor. Podajemy z kwaśną śmietaną.
Okazuje się więc, że pączki mogą być podawane z cebulą.... Są one pyszne zaraz po zrobieniu. Świeżość zachowują również dnia następnego, więc nie trzeba się spieszyć z ich jedzeniem.
Choć wiem, że to trudno.
Sałatka z kaszy bulgur ze smażoną cukinią i kozim serem jest nieco pracochłonna, ale za to smaczna. Połączenie sporej ilości składników pozwala na otrzymanie wspaniałego dania.
Do przygotowania sałatki z kaszy bulgur potrzeba:
- 150 g kaszy bulgur
- 500 g cukinii
- 400 ml bulionu warzywnego
- 3 ząbki czosnku
- 0,5 cytryny
- 100 g koziego sera
- 2 łyżeczki miodu
- oliwa
- 1 łyżeczka oregano
- 1 łyżeczka czarnuszki
- sól
- pieprz
Najwięcej czasu zajmie nam usmażenie cukinii, więc od tego warto zacząć przygotowanie sałatki. Cukinię kroimy w cienkie plastry i podsmażamy ją na oliwie. Każdy plasterek po obu stronach przez kilka minut, aż nabiorą one ładnego złotego koloru.
Podobnie w drobne plastry kroimy czosnek. Podsmażymy go wraz z ostatnią partią cukinii. Oliwa nabiera od czosnku ładnego aromatu, dlatego warto ją potem zebrać z patelni i wymierzać z innymi składnikami.
Zobacz też: Przepis na wiejską sałatkę grecką
Tak na marginesie. Wiele przepisów mówi o tym, by używać oliwy z oliwek. Tymczasem oliwa może być tylko z oliwek, bo z innych roślin otrzymujemy wyłącznie olej (np. rzepakowy, słonecznikowy, lniany itp). Użycie więc zwrotu oliwa z oliwek ma taką samą wartość jak napisanie, że trzeba użyć masła maślanego.
W czasie, gdy będzie się smażyć cukinia, gotujemy kaszę bulgur. Kasza ta używana jest masowo w kuchni arabskiej i tureckiej. W naszej polskiej kuchni może ona zastąpić na przykład ryż.
Tak więc w garnku zagotowujemy około 400 ml bulionu warzywnego. I w nim gotujemy kaszę przez około 10 - 15 min aż będzie miękka. Wzorcowo kasza powinna wchłonąć cały bulion i nie trzeba jej odcedzać. Jeśli w czasie gotowania okaże się, że brakuje bulionu a kasza jest jeszcze twarda, to można go dolać.
Czytaj też: Sałatka z szynką i żółtym serem
Teraz do jednego naczynia wsypujemy ugotowaną kaszę i usmażoną cukinię z czosnkiem. W osobnym naczyniu cztery łyżki oliwy łączymy z sokiem z połowy cytryny i miodem. Gdy wszystko się wymiesza, wlewamy do naczynia z kaszą. Doprawiamy skórką otartą z dobrze umytej cytryny, solimy i pieprzymy.
Odstawiamy na co najmniej godzinę, by pozwolić przegryźć się wszystkim smakom.
Tuż przed podaniem sałatkę zdobimy kozim serem i posypujemy czarnuszką. Sałatka powinna być schłodzona.
Nalewka imbirowa ma wiele zalet. Oprócz właściwości rozgrzewających poprawia nastrój, apetyt, wzmacnia i poprawia trawienie. W barku jest więc potrzebna na jesienne słoty, zimowe mrozy czy wiosenne roztopy.
Przygotowanie nalewki z imbiru jest dość proste. Potrzebujemy:
- 20 g mielonego imbiru
- 1 l spirytusu 70%
- 4 g mielonego kardamonu
- 5 g cukru waniliowego
- 200 g lejącego się miodu
- 0,5 l przegotowanej wody
Na początek w słoju imbir i kardamon zalewamy rozcieńczonym spirytusem. Alkohol o mocy podanej wyżej otrzymamy, gdy do 0,7 l spirytusu o mocy 96% dodamy szklankę wody. Słój szczelnie zamykamy i odstawiamy w ciepłe miejsce.
Zobacz też: Nalewka imbirowa w siedem dni
Po miesiącu nastaw musimy przefiltrować. W czasie gdy alkohol się klaruje my z miodu i cukru waniliowego przygotowujemy syrop. W tym celu wlewamy do przegotowanej wody miód i cukier waniliowy. Wodę nieznacznie podgrzewamy stale mieszając i czekamy aż się rozpuści miód. Wtedy syrop mieszamy z przefiltrowanym już alkoholem.
Tak przygotowaną nalewkę wlewamy do butelek. Musimy je szczelnie zamknąć i wynieść do chłodnego pomieszczenia. Tam niestety nalewka imbirowa musi jeszcze poleżeć co najmniej cztery miesiące.
Czytaj też: Nalewka cynamonowa
Nalewka imbirowa najlepiej smakuje gdy jest schłodzona.
Fasolka, przygotowana według tego przepisu, do złudzenia będzie przypominała tę po bretońsku, choć nie będzie tu ani grama mięsa. Pożądany smak otrzymamy dzięki małej sztuczce z wykorzystaniem odpowiednich przypraw.
Do przygotowania wegańskiej fasolki potrzebujemy:
- 300 g białej fasoli
- 2 cebule
- 200 g koncentratu pomidorowego
- 1,5 l wody
- ziele angielskie
- liść laurowy
- wędzoną sól
- łyżkę wędzonej słodkiej papryki
- olej
- 4 kromki chleba pełnoziarnistego
Cała tajemnica tego smaku kryje się w... wędzonej papryce. To właśnie jej dodatek powoduje, że smak jest tak bliski fasolce po bretońsku ale z wędzonym boczkiem lub kiełbasą.
Czytaj też: Aromatyczna fasolka po bretońsku
Wędzona papryka ma też pozytywny wpływ na nasz organizm. Ma witaminy Ci B, olejki eteryczne. Pobudza wydzielanie soków żołądkowych i tym samym poprawia apetyt. Ma też właściwości przeciwzapalne i bakteriobójcze.
Wykonanie
Niestety przygotowanie tej potrawy trzeba zacząć dzień wcześniej. Po prostu fasola powinna przebywać w wodzie przez co najmniej 12 godzin. Wtedy staje się miękka i można ją gotować.
Druga sprawa to cebula. Kroimy ją w niezbyt drobną kostkę i podsmażamy na oleju. Warto ją nieco posolić, bo wtedy po podsmażeniu będzie bardziej miękka.
Czytaj też: Fasolka z warzywami w białym winie
Z fasoli wylewamy wodę, w której się moczyła. Dodajemy teraz do garnka usmażoną cebulę, koncentrat pomidorowy, ziele angielskie i liście laurowe. Dla smaku dodajemy jeszcze wędzoną sól. Wszystko to zalewamy litrem wody i gotujemy przez godzinę.
Pod koniec gotowania, gdy woda nieco odparuje i danie zgęstnieje pieprzymy i dodajemy wędzoną paprykę. Ponieważ od niej w dużej mierze zależy końcowy efekt może warto potrudzić się i poszukać w sprzedaży naprawdę dobrej wędzonej papryki?
Przyprawioną tak finalnie fasolkę gotujemy jeszcze przez 10 minut cały czas mieszając. Podajemy ją razem z pełnoziarnistym chlebem.