piątek, 29 sierpnia 2014

Nalewka z suszonych owoców, czyli bożonarodzeniowa

Nalewka z suszonych owoców z racji aromatu zwana również nalewką bożonarodzeniową wymaga kilku miesięcznego leżakowania. Podany tu przepis na nalewkę bożonarodzeniową to jedna z tych receptur, których nie trzeba się trzymać ortodoksyjnie, więc składniki można dość swobodnie modyfikować. 


Fot.Fotolia.com

Składniki nalewki bożonarodzeniowej:

  • 0,5 l wódki
  • 0,2 l spirytusu
  • 0,5 l rumu
  • 1 pomarańcz
  • 100 g fig
  • 100 g daktyli
  • 100 g rodzynek
  • 100 g żurawiny
  • 100 g orzechów włoskich
  • 100 g suszonych śliwek
  • 100 g suszonych moreli
  • goździki 
  • kora cynamonu
  • 100 g cukru

Do niewielkiego rondla wlewamy pół szklanki wódki i cukier. Wódkę delikatnie podgrzewamy by łatwiej rozpuścił się w niej cukier. Należy to robić z umiarem, gdyż pierwsze co paruje ze zbyt rozgrzanego rondla to alkohol.

Gdy wódka stygnie zajmujemy się owocami. W słoju (ok. 3l) układamy owoce warstwowo. Na samej górze kładziemy plastry pomarańczy, która wcześniej została porządnie umyta w ciepłej wodzie.

               Czytaj też: Nalewka starokawalerska z suszonych owoców

Nie należy kroić daktyli, rodzynek ani fig, gdyż nalewka wtedy mętnieje i nie pomoże nawet dokładne filtrowanie. Najlepiej układać je w całości.
Śliwki suszone nie powinny mieć pestek. W zależności od tego jakich użyjemy (suszony, wędzonych czy kalifornijskich) nalewka zmieni smak.
Jeśli mamy problem z kupnem suszonej żurawiny to z tego składnika możemy całkiem zrezygnować. Można wtedy dodać nieco więcej rodzynek. 

Do owoców wkładamy korę cynamonu (o długości około 3-4 cm) dodajemy kilka goździków i zalewamy wódką, rumem i spirytusem. Teraz słój odstawiamy w ciepłe miejsce na sześć tygodni. Od czasu do czasu możemy nim potrząsnąć tak, by wymieszać płyn.

Po tym okresie nalewkę filtrujemy. Owoców nie wyrzucamy. Przydadzą się jeszcze jako dodatek do deserów lub ciast. Nalewkę natomiast wlewamy do butelek i wynosimy do piwnicy. Najlepiej na co najmniej pół roku. 




1 komentarz: